Amerykański sport budzi się ze snu. NBA w Disneylandzie, MLS już ruszyło

Filip Bares
Filip Bares
EASTNEWS
USA. Amerykański sport powoli wraca do życia. Największe i najważniejsze ligi dołożyły wszelkich starań by jak najszybciej wznowić rozgrywki, ale nie wszystko się udało. Co słychać za oceanem?

Minął już prawie tydzień od kiedy 22 zespoły NBA zameldowały się w resorcie World Disney World w Orlando na Florydzie. Drużyny zostały rozlokowane w trzech różnych hotelach i czekają na restart ligi, która ma ruszyć 30 lipca.

„Bańka” zorganizowana przez NBA jest konkretna i wszyscy muszą przestrzegać jej zasad. W bolesny sposób przekonał się o tym center Sacramento Kings Richaun Holmes, który został pierwszym wyrzuconym zawodnikiem. Holmes opuścił teren ośrodka by... odebrać dostawę jedzenia, które zamówił.

- Chciałbym przeprosić za to co zrobiłem i mam nadzieję, że dołączę do drużyny jak najszybciej - napisał na Twitterze.

Holmesa czeka teraz 14-dniowa kwarantanna i dopiero po niej będzie mógł wrócić do parku rozrywki Disneya. Podobny los czeka skrzydłowego Houston Rockets Bruno Caboclo, który opuścił swój pokój podczas pierwszej kwarantanny zorganizowanej przez NBA.

Pobyt w „bańce” będzie nie lada wyzwaniem dla zawodników - w końcu większość z nich to 20-paroletni milionerzy, którzy mają swoje potrzeby i zachcianki.

- Nie minął tydzień, a już dostałam zaproszenie do „bańki”. Sezon na pewno skończy się wcześniej - poinformowała instagramowa modelka Anna, która zna nie jednego zawodnika NBA.

Zagrożenie dla ligi rośnie z dnia na dzień. W ostatnich tygodniach Floryda miała najwięcej przypadków zachorowań na Covid -19 i jeszcze nie wszyscy zawodnicy dołączyli do swoich drużyn. Center Denver Nuggets Nikola Jokić właśnie wyzdrowiał po tym jak zaraził się wirusem na zniesławionym evencie swojego rodaka Novaka Djokovicia. Pozytywny wynik testu miał również rozgrywający Houston Rockets, MVP sezonu 2017 Russell Westbrook.

- Czuję się dobrze i przebywam w kwarantannie. Noście maski! - napisał na portalach społecznościowych.

Do tej pory największą kontrowersją życia w „bańce” było... jedzenie (być może stąd wzięła się głupota Holmesa). Zawodnicy narzekali na jedzenie i publikowali zdjęcia potraw, które wyglądały mniej niż apetycznie. Sprawy w swoje ręce wzięła żona centra Oklahoma City Thunder Stevena Adamsa, która ugotowała mu kilka tacek z lasagną by ten miał co jeść na miejscu.

- Takie jedzenie mi pasuje, bo jestem na diecie. Może dzięki temu schudnę jeszcze więcej? - zażartował sobie trener mistrzów NBA Toronto Raptors Nick Nurse.

Całość była jednak wyolbrzymiona, bowiem okazuje się, że każdy zawodnik ma dostęp do prywatnego kucharza, ale... nikt o tym nie wiedział.

W międzyczasie zawodnicy nieustannie publikowali zdjęcia i nagrania wideo z tego co robią w Orlando. Gwiazda Philadelphia 76ers Ben Simmons poszedł łowić ryby w jeziorze na terenie parku, a obrońca New Orleans Pelicans J.J. Redick przegrał zakład i musiał wyzerować puszkę piwa.

Co robią inni?

W oczekiwaniu na LeBrona Jamesa i Giannisa Antetokounmpo Amerykanie mają okazję w końcu pooglądać trochę więcej piłki nożnej. Do gry wróciła MLS, w której nie brakuje polskich akcentów. W zeszłym tygodniu w barwach Portland Timbers zadebiutował były napastnik warszawskiej Legii Jarosław Niezgoda, a snajper Philadelphia Union Kacper Przybyłko nie tylko pokonał koronawirusa, ale i wpisał się na listę strzelców.

Z dobrych rzeczy to by było na tyle, bowiem liga musiała zmienić format rozgrywek po tym jak z udziału wycofały się FC Dallas i Nashville SC. W obu zespołach odnotowano zbyt dużo przypadków Covid-19.

- Postanowiliśmy wycofać się z turnieju. Duża liczba zachorowań nie pozwala nam normalnie trenować. Naszym priorytetem jest zdrowie zarówno zawodników jak i trenerów - czytamy w oficjalnym oświadczeniu Nashville SC.

Niedługo swoją bańkę ma również rozpocząć NHL. W odróżnieniu od NBA i MLS, które wybrały Orlando, najlepsi hokeiści świata zagrają w Las Vegas.

Coraz bliżej restartu jest również MLB czyli amerykańska liga baseballa, choć nie obyło się bez kontrowersji. Sezon miał planowo ruszyć z początkiem kwietnia i rozmowy na temat wznowienia sezonu nie przebiegały gładko. W sezonie zasadniczym każdy zespół rozgrywa aż 162 mecze i mimo niechęci komisarza Roba Manforda został on skrócony do 60 spotkań. Pierwszy mecz zostanie rozegrany 23 lipca.

Wciąż nie wiadomo za to jak będzie wyglądał nowy sezon NFL. Na razie liga zakazała wymiany koszulek między zawodnikami i wprowadziła dodatkowe miejsce w składzie, dla tych co zastąpią zarażonych graczy.

Głośne powroty piłkarzy do ekstraklasy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie