Amerykanie zbudują na Białorusi elektrownię atomową?

IAR
Białorusini zaprosili do przetargu na budowę elektrowni jądrowej dwa zagraniczne koncerny. Jeden jest częściowo amerykański. Zgodnie z decyzją władz w Mińsku budowa elektrowni rozpocznie się jeszcze w tym roku.

Prezydent Aleksander Łukaszenka podpisał dekret o utworzeniu departamentu energetyki jądrowej. Przywódca Białorusi uważa, że elektrownia atomowa uchroni Białoruś przed kryzysem energetycznym. Już w styczniu decyzję o rozpoczęciu budowy reaktorów jądrowych podjęła Rada Ministrów i prezydent.

Reaktory prawdopodobnie staną w obwodzie mohylewskim. Wciąż jednak nie wiadomo kto wybuduje elektrownię. Do przetargu zaproszono dwa międzynarodowe koncerny: rosyjski "Atomstrojeksport" i amerykańsko - angielsko - japoński "Westinghause - Toshiba". Jednak przystąpienie koncernu z udziałem kapitału amerykańskiego wydaje się mało prawdopodobne. Jak twierdzą amerykańscy dyplomaci - nie pozwalają na to obecne stosunki polityczne między Waszyngtonem i Mińskiem. Zdaniem ekspertów brak również odpowiednich porozumień między oboma krajami.

Najbardziej prawdopodobnym wydaje się więc, że elektrownię jądrową na Białorusi zbudują Rosjanie. Przeciwko takiemu rozwiązaniu protestuje białoruska opozycja, której liderzy uważają, że elektrownię trzeba wybudować, ale nie powinni tego robić Rosjanie. Grupa naukowców natomiast jest zdecydowanie przeciw budowie reaktorów. Domagają się oni aby Białoruś pozostała strefą bezatomową.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie