Ambitny uczeń nauczy się aż trzech języków obcych

Magdalena Kula
Test z języka obcego będzie po to, by uczeń nie musiał powtarzać materiału, który zna
Test z języka obcego będzie po to, by uczeń nie musiał powtarzać materiału, który zna Bartek Syta/POLSKA
Wybierze spośród: angielskiego, niemieckiego, rosyjskiego, francuskiego, włoskiego i hiszpańskiego.

W podstawówce - od pierwszej klasy - zacznie od jednego. W gimnazjum obowiązkowe będą już dwa. To priorytety reformy szkolnictwa zaplanowanej na lata 2009-2015.

Języki obce to priorytet reformy szkolnictwa zaplanowanej na lata 2009-2015 - zapowiada Ministerstwo Edukacji. Zapewnia, że czeka nas rewolucja. W nauczaniu języków zmieni się niemal wszystko.

Absolwent trzeciej klasy ma znać najprostsze zwroty, posługiwać się obrazkowym słowniczkiem, rozumieć komiksowe historyjki, recytować obcojęzyczne wierszyki i śpiewać piosenki. Po zakończeniu szkoły podstawowej umiejętności językowe mają być już poważne: samodzielne pisanie krótkich form, swobodna prosta rozmowa. Uczeń musi poradzić sobie na zakupach, w komunikacji miejskiej, w podróży.

Resort edukacji pracuje nad siatką godzin. Szczegółów nie ujawnia. Paweł Poszytek, anglista i ekspert Komisji Europejskiej, zaznacza: - Po pięć godzin tygodniowo na oba języki w gimnazjum i liceum to ideał. Tak jest w wielu krajach UE.

Reforma stawia ostry warunek: jednego języka każdy uczeń musi się uczyć przynajmniej dziewięć lat. - Tylko w ten sposób zyskamy realną szansę, by absolwent po maturze swobodnie mówił w jednym obcym języku - przekonuje wiceminister edukacji, prof. Zbigniew Marciniak.

Przeciwnicy alarmują - to może ograniczyć wybór liceów i gimnazjów. Przykład: uczeń po podstawówce uczącej francuskiego będzie się musiał sporo natrudzić, by znaleźć gimnazjum oferujące ten język. - Samorządy mają czas, by przygotować w szkołach odpowiednią ofertę językową. Nie twierdzę, że to łatwe zadanie, ale na pewno do zrobienia - odpowiada minister edukacji Katarzyna Hall.

Jolanta Kamińska, germanistka i metodyk nauczania języków, postuluje: - MEN powinno wskazać język, którego będziemy się uczyć w trakcie całej edukacji. - Powinien to być angielski - język globalnego społeczeństwa i nowoczesnej gospodarki. Pozostałe języki mogą jedynie poszerzać umiejętności młodzieży - uważa.

Resort początkowo rozważał obowiązkowy angielski od pierwszej klasy. Pomysł upadł. - Europa zaleca politykę wielojęzyczności. W Polsce mamy regiony, gdzie z powodów historycznych dominuje niemiecki. Nie powinniśmy w to ingerować - tłumaczy dziś Katarzyna Hall.

Na takiej decyzji mogła zaważyć obawa przed brakiem wystarczającej liczby anglistów. - Teraz mogę zapewnić, że nauczycieli wystarczy. Centralny Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli uruchomił masowe szkolenia dla tych, którzy po reformie będą pracować z małymi dziećmi - zapewnia Marciniak.

Eksperci szacują, że w podstawówkach po reformie na angielski będzie uczęszczać około 80 proc. dzieci. - Drugim najpopularniejszym językiem pozostanie niemiecki. Coraz większym zainteresowaniem cieszy się rosyjski, wypiera inne języki - mówi Poszytek.

Już w najbliższym roku szkolnym gimnazjalistów czeka pierwszy ogólnopolski egzamin z języka. - Zdecydowaliśmy, że wyniki tego egzaminu nie będą mieć wpływu na rekrutację do szkół ponadgimnazjalnych. To ma być egzamin kompetencji językowych, a nie wyścig - ujawnia w rozmowie z "Polską" wiceminister Marciniak.

Jak zapewnia, wyniki testu posłużą tylko do przydziału uczniów do klas o konkretnym poziomie nauczania języka, tak by uczeń nie musiał powtarzać materiału, który już świetnie zna. MEN, nie uwzględniając testu z języka przy rekrutacji do liceów i techników, chce wyrównać szanse młodzieży. Dzieci z zamożnych rodzin często uczyły się języków prywatnie już od przedszkola. A do egzaminu stanęłyby na równi z tymi, które angielski czy niemiecki poznawały np. tylko przez trzy lata w gimnazjum.

W 2015 r., gdy reforma zostanie domknięta, możliwy jest nowy egzamin językowy po szkole podstawowej. - To byłaby logiczna konsekwencja reformy. Będziemy rekomendować takie rozwiązanie naszym następcom w MEN - mówi prof. Marciniak.

W 2010 r. polskich sześciolatków czeka międzynarodowe badanie kompetencji językowych. - To będzie pierwszy tego typu sprawdzian. Da on szeroki obraz umiejętności językowych naszych nastolatków - zaznacza ekspert Komisji Europejskiej.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pst
Angielski i polski powinny być językami obowiązkowymi. Inne to języki obce. Sam uczyłem się 6 lat niemieckiego i nic z tego nie wynika.
Dodaj ogłoszenie