Alina Białkowska: Nasze cenne zdrowie

redaktor działu Pieniądze
Udostępnij:
Usługi zdrowotne to jedna z tych nielicznych dziedzin, na które popyt istnieje zawsze. Póki jesteśmy zdrowi, radzimy sobie z problemami, planujemy przyszłość, racjonalnie patrzymy na życie. Choroba wybija nas z naturalnego rytmu życia.

Dlatego coraz częściej jesteśmy gotowi za szybki powrót do zdrowia dopłacić. Przez lata PRL-u robiliśmy to nielegalnie, bo państwowy system nie przewidywał lepszych usług. Plaga łapówek na długie lata wypaczyła relację chory-lekarz, a nawet chory-pielęgniarka. Ci pierwsi czuli przymus dawania.

Ci drudzy zwykle nie mieli oporów, żeby brać. Stosunki między chorymi i służbą zdrowia zaczęły się zmieniać dzięki pojawieniu się u nas prywatnych usług medycznych. Okazało się, że zamiast upokarzających i krępujących sytuacji z kopertą, można inaczej. Bez stresu, bez poczucia winy, zgodnie z oficjalnym cennikiem.

W tej chwili już połowa Polaków leczy się prywatnie. To olbrzymi rynek, który może tylko rosnąć, bo nasz czas jest coraz cenniejszy. Dostrzegły to fundusze inwestycyjne, które wkładają kolejne miliony złotych w sieci prywatnych ośrodków medycznych.

Dostrzegli ubezpieczyciele, którzy za miesięczną opłatę oferują dostęp do wyższego standardu usług w przypadku hospitalizacji. Nie trzeba łapówki, żeby mieć pewność, że potraktują nasz w szpitalu jak człowieka.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie