18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Alfabet politycznych obelg: Jak posłowie obrzucają się wyzwiskami

Lucjan Strzyga
To, że z ust posłów płyną inwektywy, nie jest niczym nowym. Kronikarze zanotowali, że na tzw. sejmie warszawskim w 1597 r. wielkie oburzenie braci szlacheckiej wywołała decyzja Zygmunta III Wazy o przełożeniu obrad na następny, dodatkowy dzień. Posypały się wyzwiska, ktoś krzyknął z tyłu: "Głupie Szwedzisko", ktoś inny cisnął pustą flaszką. Od tamtego czasu zmieniło się niewiele. Przyjrzyjmy się, jak postponują przeciwników dzisiejsi posłowie.

Agent albo wariat. Tak w 2007 r. Jarosław Kaczyński skomentował hamletyzowanie Marka Jurka o zachowaniu lub rezygnacji z funkcji marszałka Sejmu. Rzecz ekskluzywnie odnotowało "Życie Warszawy" a pan prezes - co ciekawe - nigdy publicznie nie potwierdził tej informacji. Marek Jurek również zachował na ten temat pełne godności milczenie i w tym stanie trwać będzie zapewne aż do śmierci.

Barany. Czyli nieoceniony Adam Hofman z PiS w sprawie socjalizacji posłów PSL. Przytoczmy w pełni ten soczysty cytat: "Chłopy przyjechali ze wsi do miasta i zbaranieli". Kto wie, może Hofmanowa myśl przyda się jakiemuś następcy prof. Chałasińskiego, dla którego sekretne życie polskiego chłopstwa nie miało żadnych tajemnic.

Cham. Krótkie i prężne słówko "cham" zrobiło w polskim Sejmie niebywałą karierę. Szczególnie ostatnio, gdy Janusz Palikot potraktował per "cham" arcybiskupa Michalika, dla o. Rydzyka zostawiając "szatana". To pretekst do przemyśleń dla tych, którzy uważają Palikota za kameleona, który w kuluarach popisuje się antyklerykalizmem, a prywatnie biesiaduje z biskupami. Poszukiwaczom ciekawostek warto przypomnieć, że Palikot chamem w 2007 r. nazywał też Lecha Kaczyńskiego, zaraz po tym jak zarzucił mu alkoholizm, a jeszcze wcześniej od chamów wyzywał PiS-owców Andrzej Lepper.

Frustrat. Krótko i treściwe - tak Stefan Niesiołowski skomentował wątpliwości Jarosława Kaczyńskiego w kwestiach międzynarodowej polityki UE. Równie krótko i treściwie brzmiał tylko legendarny "pornogrubas", którym w 2000 r. nasz łódzki entomolog potraktował lidera SLD Ryszarda Kalisza. Co temu ostatniemu wyszło tylko na korzyść, bo choć chudziakiem nie jest, ponoć od tego momentu nie może opędzić się od kobiet.

Hitlerowcy. Jarosław Kaczyński o członkach PO en bloc, a o premierze Tusku personalnie. Platformersi od kilku dni chodzą oburzeni tonem pogardy okazanym przez Kaczyńskiego, zapominając chyba o tym, że mają przecież w szeregach Stefana Niesiołowskiego. Właśnie ogłosił swoją błyskotliwą opinię w sprawie prawicowych dziennikarzy: "Jakbym dotknął ich dłoni, to bym od razu poszedł umyć ręce". To już nie pogarda, to wręcz polityczna eugenika.

Jarosława. To Janusz Palikot o Jarosławie Kaczyńskim, rozważając na swym na blogu płeć, do której ewentualnie można zaklasyfikować prezesa PiS. Palikot wyrósł w ostatnich latach na lidera obraźliwych połajanek, pokonując nawet Stefana Niesiołowskiego, z którego wypowiedzi można by ułożyć antologię niechęci do bliźnich. Wracając do Jarosławy, nie wiadomo ostatecznie, za kogo Palikot postanowił uznać szefa PiS. Ale spokojnie, długo nie wytrzyma i coś palnie na pewno.

Kandydaci do psychiatryka. Już z brzmienia frazy widać, że za autorstwem tej inwektywy stoi Stefan Niesiołowski. Tym razem nie mówił o dziennikarzach, członkach PiS, wrogach UE czy PO, a jedynie o obrońcach krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Ale mimo to cytat wart uwagi.

CZYTAJ TEŻ:
* Schetyna: PiS używa języka wojny. Prokuratura powinna stawiać zarzuty
* "Naćpana hołota", "katolicka ciota"... Ekspert: To dziedzictwo totalitaryzmu
* Katastrofa smoleńska nie zmieniła Polski i Polaków, ale zmieniła polityczny dyskurs
* "Zdrada, hańba, hitlerowiec... Epitety powszednieją, co będzie następne?
* "Pisowskie bydło dostało spazmów". Polityk PO przeprasza za wpis na Twitterze

Katolicka ciota. Bezdyskusyjny numer 1 sejmowych wyzwisk ostatnich lat. Te spiżowe słowa należą do Janusza Palikota, zapisał je na Twitterze po tym, jak wysłuchał argumentów Jarosława Gowina za tym, by zbytnio nie nagłaśniać faktu istnienia w Polsce tajnych więzień CIA. Dla tych, którzy nie do końca zrozumieli, dlaczego minister sprawiedliwości jest "katolicką ciotą", Palikot dodał suplement: "Ciota jest jak alfons wśród homoseksualistów".

Młotkowy. W wyobrażeniu Stefana Niesiołowskiego młotkowym miał być Arkadiusz Mularczyk, gdy stawiał mu się w dyskusji o lustracji. Był rok 2007 i Mularczyk pewnie dawno o tym zapomniał, tak jak Zbigniew Ziobro zapomniał, że kiedyś Leszek Miller publicznie przyrównał go do zera? A może nie zapomnieli? Może wciąż obmyślają cięte riposty?

Naćpana hołota. Tak posłów Palikota, skądinąd niedoszłych swoich ideowych sojuszników, potraktował znany z bon motów Leszek Miller. Nie wytrzymał, gdy przerywano mu w czasie przemówienia na temat polityki polskiego MSZ. "Ta naćpana hołota nie jest w stanie mi przeszkodzić" - zabrzmiało prawie tak, jakby mówił to Seneka w rzymskim senacie.

Obrzydliwy, załgany, obłudny, hipokryta. Z układu słów można w ciemno wnioskować, że to ponowie Stefan Niesiołowski. Jego ofiarą w 2008 r. był Grzegorz Napieralski z SLD. O co poszło - nie sposób już dziś dociec, ale wówczas sprawa miała bardzo poważne konsekwencje. Napieralski przestał jeść, źle spał, schudł. Odżył dopiero wtedy, gdy w "Fakcie" pokazały się jego fotki w samych tylko gaciach.

Parszywieńcy. Tak podobno rozeźlony do białości Józef Piłsudski mawiał o polskich parlamentarzystach. Dziś wzorem marszałka lubi tak mawiać Stefan Niesiołowski. Tylko nie ma na myśli wszystkich posłów, a jedynie tych należących do PiS. Wytłumaczenie tkwi zapewne w tym, że nie jest jeszcze Józefem Piłsudskim. Dla prezesa Kaczyńskiego za nieustanne wracanie do tematu Smoleńska pan Stefan ma za to zarezerwowane specjalne określenie: "Szambiarz", a dla byłego ministra Romana Giertycha - "Plankton".

Trefnisie. To Jarosław Kaczyński o posłach Ruchu Palikota. Sprawa wymaga jednak dodatkowego wyjaśnienia. Słowo "trefnisie" można - wedle Kaczyńskiego - wymiennie stosować z innym określeniem: "Szalupiarze", oznaczającym pewnie tych, którzy przyjdą z pomocą tonącej Platformie.

Zniewieścialec. Jak zawsze niezawodny Janusz Palikot o Zbigniewie Ziobrze, kiedy ten w 2008 r. był jeszcze jednym z dobrze rokujących liderów partii braci Kaczyńskich. "W szeregach PiS ukrywa się wielu kryptogejów" - szydził wówczas Palikot i sądząc po częstotliwości jego dotychczasowych wypowiedzi na temat płci, nie sposób nie uznać go za największego sejmowego speca od tych skomplikowanych zagadnień. Cóż, człowiek, który polityczną karierę rozpoczął z gumowym penisem w dłoni, wie, co mówi.

Lucjan Strzyga

CZYTAJ TEŻ:
* Schetyna: PiS używa języka wojny. Prokuratura powinna stawiać zarzuty
* "Naćpana hołota", "katolicka ciota"... Ekspert: To dziedzictwo totalitaryzmu
* Katastrofa smoleńska nie zmieniła Polski i Polaków, ale zmieniła polityczny dyskurs
* "Zdrada, hańba, hitlerowiec... Epitety powszednieją, co będzie następne?
* "Pisowskie bydło dostało spazmów". Polityk PO przeprasza za wpis na Twitterze

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
długo_pis
przy okazji widoczny jest brak dopływu swiezego powietrza na sale obrad...jak widac dobre odzywianie wpływa na atmosfere sali a uciazliwosc pobytu w oparach rzutuje na niekontrolowane zachowanie wszystkich nawet dziennikarzy
s
spokojny
nie wiem ale zapytam brata
G
Gabriel
Buty gumowe wiemy kiedy weszły do Sejmu to dobrze wiemy.
Z oszołomami w Sejmie w niedawnych latach mieliśmy do czynienia.
Wszystko niestety jest tylko w rękach wyborców.Kogo wybierzemy tego mamy. Poziom elit jest co raz niższy.
m
mm
Autor/ka artykułu pisze po prostu nieprawdę, przypisując J. Kaczyńskiemu słowa, których nie powiedział. Takich kłamstw, które przyrosły do ich adresatów, jest niestety sporo... Cóż, niekulturalni posłowie są opisywani przez niekompetentnych dziennikarzy!
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Alfabet politycznych obelg: Jak posłowie obrzucają się wyzwiskami
M
Martin
"bydło", "wataha"

plus parę jeszcze określeń "prof" Bartoszewskiego, Kutza, Wajdy
n
normalna
Proszę o podanie gdzie i kiedy padły słowa upoważniające do sformułowania "Hitlerowcy. Jarosław Kaczyński o członkach PO en bloc" bo chyba nie chodzi o słowa "....tego nieprawdopodobnego wręcz chamstwa, takiego
na poziomie marzeń Adolfa Hitlera o Polakach... " (cyt. stenogramy z posiedzenia sejmu) Jeśli tak to proszę autora artykułu o przeczytanie stenogramu ze zrozumieniem!
Dodaj ogłoszenie