Akwizytorzy pod lupą ochrony konsumentów

Joanna Pieńczykowska
U akwizytorów wydajemy 1,6 mld zł rocznie. Sprzedawcy nie zawsze działają zgodnie z prawem.

Uniemożliwianie konsumentowi odstąpienia od umowy, ograniczanie prawa do zwrotu zakupionego towaru, nieprecyzyjne określanie kosztów windykacyjnych - to niektóre z grzechów akwizytorów - wynika z kontroli przeprowadzonej przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów u kilkudziesięciu przedsiębiorców. Urząd zakwestionował aż 77 różnych rodzajów praktyk stosowanych wobec klientów przez 34 firmy.

Na zakupy różnego rodzaju produktów u akwizytorów Polacy wydali w 2011 roku ponad 1 mld 600 mln zł - wynika z raportu o sprzedaży bezpośredniej przygotowanego przez UOKiK przy okazji kontroli. W 2010 r. - prawie półtora miliarda złotych.

Kupowaliśmy najczęściej artykuły dla zdrowia i urody: kosmetyki, suplementy diety itp. - stanowiły one ponad 58 proc. wszystkich zakupów. Ale dawaliśmy się namówić również na artykuły gospodarstwa domowego, naczynia kuchenne (15 proc. rynku), wełnianą pościel i akcesoria (7,9 proc. rynku). Stosunkowo najrzadziej nabywaliśmy u akwizytorów garderobę i ozdoby, środki piorąco-czyszczące i artykuły rehabilitacyjne.

Sprzedawcy namawiają do zakupów na ulicy, na deptakach, w sanatoriach, podczas wycieczek lub po prostu w domach klientów. Często dość nachalnie. Ich determinacji trudno się dziwić: to bywa bardzo zyskowny biznes. Marże w przypadku wyrobów rehabilitacyjnych sięgają 400 proc., pościeli wełnianej - 350 proc., artykułów czyszczących i konserwujących garderobę - 300 proc. W wielu innych branżach o takich zyskach można tylko pomarzyć.

Jednak nie zawsze nabywcy byli zadowoleni. W 2011 r. do powiatowych rzeczników konsumentów wpłynęło ponad 33 tys. skarg od osób, które kupiły produkty od akwizytorów lub przez internet. "Najwięcej zgłoszeń dotyczących możliwości zwrotu nietrafnych zakupów napłynęło od osób starszych w wieku powyżej sześćdziesięciu lat, które - ze względu na swoją łatwowierność i brak dystansu do tej formy sprzedaży - były najbardziej podatną grupą konsumentów na dokonywanie zakupów w czasie prezentacji oferowanych towarów" - czytamy w raporcie UOKiK.

Nieprawidłowości potwierdziła kontrola UOKiK. U 34 przedsiębiorców zakwestionowano aż 77 różnych rodzajów zachowań. Do najczęstszych uchybień należało uniemożliwianie konsumentom odstąpienia od umów. Wykorzystywano ich niewiedzę. Kupujący nie zawsze wiedzą bowiem, że przepisy dają im poważny oręż w walce z domokrążcami wykorzystującymi ich chwilowe słabości: prawo do zwrotu towaru. Jeśli klientowi nie podoba się zakup, może odstąpić od umowy w ciągu 10 dni. Urząd przypomina: jeżeli konsument odstąpi od umowy i zwróci rzecz - jest wolny od wszelkich zobowiązań. Jak wynika z informacji uzyskanych w firmach badanych przez UOKiK - w ubiegłym roku z prawa tego skorzystało ponad 14 tys. osób, rok wcześniej - 9 tys. klientów.

Często jednak to prawo jest ograniczane. Niektórzy przedsiębiorcy nie wręczają konsumentom obowiązkowego formularza odstąpienia od umowy albo informują o tej możliwości bardzo małą, trudną do odczytania czcionką. UOKiK ustalił też, że niezgodnie z prawem wiele firm wymaga zwrotu towaru osobiście w siedzibie przedsiębiorcy. Tymczasem wystarczy, że kupujący odeśle towar wraz z informacją o swojej decyzji. Urząd podkreśla, że firmy nie mają też prawa domagać się, by produkt był zwracany w oryginalnym, nienaruszonym opakowaniu.

Kontrolerzy zakwestionowali też zapisy w umowach nieprecyzyjnie określające konsekwencje, jakie ma ponieść klient w przypadku, gdy nie spłaca rat za towar. Niektórzy przedsiębiorcy zastrzegają, że w takiej sytuacji mają prawo złożyć wizyty konsumentowi, a koszt jednej wyniesie "maksymalnie 300 zł". Zdaniem urzędu konsument musi precyzyjnie wiedzieć, ile będzie musiał zapłacić za działania windykacyjne, kiedy oraz ile razy przedsiębiorca będzie mógł je stosować. - Urząd planuje wszcząć 26 postępowań w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów wobec wszystkich skontrolowanych przedsiębiorców, ponadto zostanie wytoczone 10 pozwów o uznanie klauzul za niedozwolone - informuje Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy UOKiK.

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie