Akademickie dyskusje o wieku

Jan Mazurek
Znów przybywa ludzi bez pracy. Według danych GUS w styczniu stopa bezrobocia wzrosła do 13,2 proc. Miesiąc wcześniej wynosiła 12,5 proc. Zwiększeniu zatrudnienia nie sprzyjają m.in. rosnące obciążenia okołopłacowe.

Po podwyżce stawki na ubezpieczenie rentowe nadchodzi kolejna: od kwietnia wzrośnie składka na ubezpieczenie wypadkowe. Tymczasem nasz rząd jest zdeterminowany, aby wydłużyć wiek emerytalny. Przy obecnym poziomie bezrobocia znalezienie pracy przez osoby po sześćdziesiątce jest już niezwykle trudne. Niech znajdzie się praca dla 2,1 mln bezrobotnych osób, a poprawią się finanse państwa. Zatem dyskusje o konieczności wydłużenia wieku emerytalnego uważam za akademickie.

Czytaj też: Tusk: Bez reformy emerytur nastąpi katastrofa. Nie zgotujemy takiego losu

Pozytywnym zaskoczeniem ubiegłego tygodnia był styczniowy wzrost sprzedaży detalicznej: była ona aż o 14,3 proc. wyższa niż rok wcześniej. Na ten rok Komisja Europejska przewiduje wzrost polskiego PKB o 2,5 proc. To mniej, niż osiągnęliśmy w 2011 roku, lecz najwięcej w UE, której całkowity wzrost ekonomiczny będzie na poziomie zerowym. Jeszcze gorzej przedstawiają się perspektywy dla strefy euro, gdzie gospodarka skurczy się o 0,3 proc.

Czytaj też: Tusk o podniesieniu wieku emerytalnego kobiet: Ja też czuję niepokój

Nawet Niemcy przeżywają trudności ekonomiczne, czego dowodem jest spadek indeksów PMI odzwierciedlających oczekiwania co do koniunktury w przemyśle i usługach. Ten pierwszy wskaźnik jest już na granicy oddzielającej rozwój od recesji. Spadła też dynamika wzrostu gospodarczego - w ostatnim kwartale ubiegłego roku PKB wzrósł o 1,5 proc., licząc rok do roku, wobec 2,6 proc. w III kwartale. Do pozytywów można zaliczyć wzrost po raz czwarty indeksu Ifo obrazującego nastroje w niemieckim biznesie.

Liczone dla strefy euro indeksy PMI pozostają poniżej tego poziomu. W grudniu zamówienia w przemyśle były o 1,7 proc. niższe niż rok wcześniej. Te i inne dane nie wróżą dobrze Wspólnocie na bieżący rok, a to głównie za sprawą krajów południa Europy. Eurogrupa przyznała Grecji pakiet pomocowy warty 130 mld euro. Odwleka to w czasie jej nieuchronne bankructwo. Dalszej pomocy będzie potrzebować też Portugalia. Dotychczas Grecja, Portugalia i Irlandia otrzymały łącznie 386 mld euro, lecz końca kryzysu tam nie widać.

Czytaj też: Pozostałe komentarze Jana Mazurka

W Stanach Zjednoczonych w styczniu wzrosła sprzedaż domów na rynku wtórnym do 4,57 mln, jest to o blisko 20 tys. więcej niż w grudniu. Od kilku tygodni widoczne są symptomy poprawy sytuacji za oceanem, inaczej sprawy idą na naszym kontynencie.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Adam
W Unii wkrótce też pojawią się "symptomy poprawy". Problem polega na tym, że same symptomy poprawy nie kończą kryzysu, bo pół roku po dorzuceniu pieniędzy zanikają. Te symptomy tylko zaciemniają obraz.
Dodaj ogłoszenie