Agnieszka Radwańska bije rekord w Connecticut, Jerzy...

    Agnieszka Radwańska bije rekord w Connecticut, Jerzy Janowicz zniszczony przez sędziego

    Hubert Zdankiewicz / AIP

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Awans do ćwierćfinału to najlepszy jak dotąd rezultat Agnieszki Radwańskiej w New Haven. Jerzy Janowicz nie powtórzy wyniku sprzed roku.
    - Cieszę się, że tym razem skończyłam w dwóch setach. To chyba znaczy, że grałam naprawdę dobry tenis – rzuciła z uśmiechem Agnieszka Radwańska po zwycięstwie nad Alize Cornet w drugiej rundzie turnieju Connecticut Open na twardych kortach w New Haven (z pulą nagród 754 tys. dol).

    Miała powody do zadowolenia, bo jej mecze z Francuzką zazwyczaj są długie. Tak było choćby dwa tygodnie temu w Toronto, gdzie obie spędziły na korcie 2,5 godziny.
    – Kiedy widzę w drabince jej nazwisko obok mojego, myślę sobie: „O mój Boże, nie! Kolejne trzy godziny” – śmiała się Radwańska, której udało się tym razem uniknąć maratonu (wygrała 6:4, 6:2), choć początek pierwszego seta sugerował coś innego.

    Pierwsze cztery gemy to cztery kolejne przełamania. Jako pierwsza obroniła swój serwis Francuzka, by chwilę później znów dać się przełamać. Prowadząc 5:3 Radwańska nie dała już rywalce wrócić do gry. Seta zakończyła wygrywającym serwisem.
    Drugi był w zasadzie formalnością Polka już na otwarcie wygrała gema przy serwisie Francuzki a potem wygrała trzy kolejne. Przegrywając 0:4 Cornet zdołała odrobić część strat, ale więcej nie była w stanie zrobić.

    – Przeciwko niej zawsze trzeba biegać, ale uważam, że w ważnych momentach grałam dobry, agresywny tenis i to było kluczem do zwycięstwa – podsumowała swój występ Radwańska. Awans do ćwierćfinału to najlepszy wynik w historii jej startów w Connecticut Open. W czterech poprzednich ani razu nie przeszła drugiej rundy.

    W ostatnich dwóch latach krakowianka rezygnowała w ogóle ze startu w New Haven, ze względu na przygotowania do rozpoczynającego się w kolejnym tygodniu US Open. O półfinał Polka walczyła (początek o 22, transmisja w TVP Sport) z Czeszką Petrą Kvitovą.

    Sukcesu sprzed roku nie powtórzy za to Jerzy Janowicz, który roku temu dotarł aż do finału turnieju w Winston-Salem (korty twarde, pula nagród 616,2 tys. dol). Łodzianin przegrał w 1/8 finału. Z Kevinem Andersonem z RPA [6:7(2-7), 3:6 ], choć zdaniem naszego najlepszego singlisty przede wszystkim z winy prowadzącego spotkanie.

    – Pierwszy set był wyrównany. Tie-break zawsze jest niewiadomą, tym razem przegrałem. Za to w drugim secie zostałem całkowicie zniszczony przez sędziego – nie owijał w bawełnę Janowicz. Chodziło mu o sytuację z czwartego gema, gdy przy stanie 30-30 arbiter wywołał mu błąd stóp po zaserwowanym asie.

    – Ta decyzja wpłynęła na losy meczu. Strata serwisu to nic specjalnego, ale strata serwisu przez arbitra liniowego jest bardzo bolesna – podkreślał Polak.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 11 21 6 3 2 20-13
    2 Legia Warszawa Live 11 21 6 3 2 16-12
    3 Wisła Kraków Live 11 20 6 2 3 20-10
    4 Jagiellonia Białystok Live 11 20 6 2 3 17-13
    5 Piast Gliwice Live 11 20 6 2 3 17-15
    6 Korona Kielce Live 11 19 5 4 2 15-12
    7 Lech Poznań Live 11 17 5 2 4 17-14
    8 Zagłębie Lubin Live 11 16 5 1 5 17-17
    9 Arka Gdynia Live 11 14 3 5 3 12-11
    10 Pogoń Szczecin Live 11 13 3 4 4 13-13
    11 Śląsk Wrocław Live 11 12 3 3 5 16-15
    12 Miedź Legnica Live 11 12 3 3 5 15-20
    13 Wisła Płock Live 11 10 2 4 5 14-20
    14 Górnik Zabrze Live 11 9 1 6 4 11-17
    15 Zagłębie Sosnowiec Live 11 7 1 4 6 15-24
    16 Cracovia Live 11 7 1 4 6 8-17