reklama

Agnieszka Holland opowiada w "Obywatelu Jonesie" o ludobójstwie na Ukrainie

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
Zaktualizowano 
Robert Pałka
W najbliższy piątek do kin w całej Polsce wejdzie nowy film Agnieszki Holland - „Obywatel Jones”. Dzień wcześniej reżyserka przedstawi osobiście swe dzieło krakowskiej widowni w Kinie Pod Baranami.

WIDEO: Krótki wywiad

Nagrodzony Złotymi Lwami w Gdyni najnowszy film polskiej twórczyni to thriller polityczny, którego akcja rozgrywa się w latach 30. ubiegłego wieku na terenie ZSRR. Agnieszka Holland przedstawia historię Garetha Jonesa – walijskiego dziennikarza, który wyruszył do Związku Sowieckiego, aby odkryć przerażającą prawdę, stojącą za reżimem Józefa Stalina i sowiecką utopią. Kulisy jego reporterskiego śledztwa miały śmiertelne reperkusje, a przy okazji stały się inspiracją do powstania słynnego „Folwarku zwierzęcego” George’a Orwella.

Młody dziennikarz Gareth Jones zyskał sławę, pisząc artykuł o swoim spotkaniu z Adolfem Hitlerem, zaraz po przejęciu przez niego władzy w 1933 roku. Teraz ambitny Walijczyk przymierza się do kolejnego wielkiego tematu – gwałtownej modernizacji Związku Radzieckiego. Chcąc gruntownie zbadać sprawę, reporter decyduje się na podróż do Moskwy, aby przeprowadzić wywiad ze Stalinem. Słysząc zatrważające plotki na temat wielkiej klęski głodowej w ZSRR, Jones udaje się jednak w samotną podróż przez Ukrainę. Dzięki temu dziennikarz staje się naocznym świadkiem tragedii Hołodomoru.

Pomysłodawcą realizacji „Obywatela Jonesa” była amerykańska dziennikarka ukraińskiego pochodzenia - Andrea Chalupa. Do napisania scenariusza filmu zainspirowały ją losy jej dziadka, który przeddrugą wojną światową mieszkał w Donbasie. Jako mały chłopiec doświadczył na własnej skórze sowieckiego terroru, ale na szczęście nie stał się jedną z 10 milionów osób, które zmarły na tamtym terenie w czasach Wielkiego Głodu. Dzięki temu wiele lat później dziadek Chalupy opisał swoje przeżycia z czasów ZSRR, a jego dziennik stał się punktem wyjścia do „Obywatela Jonesa”.

- Gdy Jones naświetlił okropieństwa dokonywane w imieniu reżimu Stalina, nikt nie chciał słuchać prawdy. Ani w Wielkiej Brytanii, ani na świecie. Nie było to po prostu w niczyim interesie - mówi Agnieszka Holland. - W tym sensie prawda o Hołodomorze była fałszowana równie mocno jak prawda o późniejszym Holokauście, także przez skorumpowany moralnie świat Zachodu - dodaje reżyserka.

Filmowe sceny klęski głodowej w „Obywatelu Jonesie”były kręcone na Ukrainie w wyjątkowo trudnych warunkach pogodowych. Pozostałe zdjęcia zrealizowano w Polsce: w Warszawie, Katowicach, Sosnowcu, Krakowie i innych rejonach Małopolski, a także w Szkocji: w Edynburgu, Anstruther, Leven i St Andrews.

Na planie nowego filmu Agnieszki Holland spotkała się międzynarodowa obsada aktorska. W rolę Garetha Jonesa wcielił się brytyjski aktor James Norton. Partneruje mu Vanessa Kirby i Peter Skarsgaard. Na drugim planie pojawiają się polscy aktorzy: Krzysztof Pieczyński, Michalina Olszańska i Patrycja Volny.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Agnieszka Holland opowiada w "Obywatelu Jonesie" o ludobójstwie na Ukrainie - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie