Afganistan: Zamach bombowy w Kabulu. Nie żyje co najmniej 80 osób [ZDJĘCIA] [VIDEO]

Aleksandra Gersz AIP
W eksplozji samochodu pułapki w Kabulu zginęło co najmniej 80 osób, a ponad 300 jest rannych. Do wybuchu doszło niedaleko pałacu prezydenckiego oraz ambasad, w tym placówki dyplomatycznej Niemiec. Do ataku nie przyznała się na razie żadna organizacja.

Afgańskie ministerstwo zdrowia zaktualizowało bilans zabitych i rannych w środowej eksplozji: nie żyje już co najmniej 80 osób, a ponad 350 zostało rannych. Zostali oni przewiezieni do szpitali w Kabulu, w których mieszkańcy mogą oddawać dla nich krew. Władze ostrzegają, że liczba ofiar może się zwiększyć. Większość zabitych i rannych to cywile, ale poszkodowani są także dwa pracownicy japońskiej ambasady, zginął także dziennikarz afgańskiej agencji informacyjnej Tolo, Aziz Navin. Na razie nie wiadomo czy wśród ofiar są pracownicy ambasady Niemiec, a Francja podała, że francuscy dyplomaci są bezpieczni.

Jak podaje Reuters, do zdarzenia doszło w środę w porannych godzinach szczytu w centrum miasta. Samochód eksplodował w okolicy placówek dyplomatycznych i rezydencji prezydenta. - To był samochód pułapka niedaleko ambasady Niemiec, ale w pobliżu jest także kilka innych ważnych placówek i biur. Trudno więc powiedzieć, co było konkretnym celem - powiedział Reutersowi rzecznik policji w Kabulu Basir Mujahid. Okolica, w której doszło do eksplozji, została zamknięta przez policję.

CZYTAJ TAKŻE: Afganistan: Polscy komandosi brali udział w akcji uwolnienia zakładników

Eksplozja była tak silna, że z budynków oddalonych nawet o setki metrów pękły szyby i wypadły drzwi. Na zdjęciach w mediach społecznościowych widać wielką chmurę czarnego dymu unoszącą się nad miastem, a także sznur zniszczonych samochodów i ulice pokryte szkłem oraz krwią. BBC informuje, że zdewastowanych zostało nawet 50 aut. "Tchórzliwy atak" potępił już prezydent Afganistanu Aszraf Ghani, a także premier Indii Narendra Modi.

Na razie do środowego ataku nie przyznała się żadna organizacja. Afgańskie służby podejrzewają jednak talibów, którzy w kwietniu ogłosili, że wiosną przeprowadzą zmasowaną ofensywę, której celem będą zagraniczne siły. Obecnie w kraju stacjonuje ok. 8,4 tys. amerykańskich żołnierzy oraz 5 tys. żołnierzy NATO. W Afganistanie aktywne są także bojówki tzw. Państwa Islamskiego. I talibowie, i ISIS przeprowadzali już zamachy w tym kraju.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
max

Kto mieczem wojuje od miecza ginie, to czeka cywilizacje zachodnią! Zadarli z nieodpowiednia religią. Kara musi być. 

h
h

jakie masz bezpieczenstwo ?
na drogach ginie najwiecej ludzi w europie
ksieza gwalca dzieci
wykleci bandyci grasuja na stadionach i osiedlach
strach mowic w obcym jezyku
i WIELE innych rzeczy, az szkoda wymieniac
rzeczywiscie jest sie czym chwalic

a wracajac do meritum, to ciekawe z kim oni walcza skoro pewnie 99% zabitych i rannych to swoi a nie jakis wyimaginowany okupant

już wolę Polskę z PiS-em, ale przynajmniej bezpieczną

T
Talyb

czas zacząć!!!! Religia pokoju w natarciu.