Adam Synowiec: Innowacje na popych

Szef działu świat i nauka
Syn mojego kolegi z lat szkolnych właśnie zaczyna naukową karierę. Zrobił doktorat z fizyki na Jagiellonce, ma wiedzę, talent i dużo samo zaparcia.

Wierzy, że jego wytężona praca kiedyś zaowocuje wiekopomnym odkryciem. Może godnym Nagrody Nobla.

Ten młody człowiek jest marzycielem, ale też realistą; pracę naukową zaczyna nie w Polsce, ale w słynnym niemieckiem Instytucie Maksa Plancka.

W zachodnim świecie zdolny naukowiec jest coraz częściej traktowany jak gwiazda rocka. Wielbiony przez fanów, opisywany przez media, bogaty i sławny. Bo nauka staje się w XXI wieku rodzajem nowej religii. Coraz mniej liczymy na mistyczny cud, a z nadzieją czekamy na szczepionkę przeciw AIDS, lek przeciw rakowi, pastylkę wiecznej młodości i samochody na wodę.

Każdy z naszych młodych badaczy chciałby być jak nasz największy współczesny faworyt do naukowej Nagrody Nobla Aleksander Wolszczan od lat pracujący na _Penn State University w USA.

Trudno oczekiwać na naukowe cuda z rodzimych laboratoriów, kiedy nasi uczeni zamartwiają się niskimi płacami i brakiem mieszkania, fatalnie wyposażoną w aparaturę pracownią oraz niedostatkiem pieniędzy na podstawowe eksperymenty.

Choć z powodu braku funduszy prostych pomysłów na odkrycia też nam nie brakuje. Takich jak metoda soczewkowania grawitacyjnego prof. Udalskiego z UW, dzięki której jego zespół odkrywa pozaziemskie planety hurtowo. Ale kosmici jakoś nie chcą zaoferować naukowych grantów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie