Adam Robiński – Hajstry. Krajobraz bocznych dróg

Jerzy Doroszkiewicz
Jerzy Doroszkiewicz
Adam Robiński (ur. 1982) – dziennikarz, debiutował w „Życiu Warszawy”, związany m.in. z „Rzeczpospolitą” i „National Geographic Polska”, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Finalista Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej za najlepszy wywiad prasowy.
Adam Robiński (ur. 1982) – dziennikarz, debiutował w „Życiu Warszawy”, związany m.in. z „Rzeczpospolitą” i „National Geographic Polska”, stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Finalista Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej za najlepszy wywiad prasowy. Wydawnictwo Czarne
Adam Robiński to 35 letni dziennikarz i podróżnik. W znakomitym stylu pisze o podróżach po Mazowszu, Mazurach czy Pustyni Błędowskiej. Z wielką erudycją, odwołaniami do sławnych polskich krajoznawców i miłością do Polski.

We wstępie do „Hajstrów” Robiński opowiada o swoim dzieciństwie na Ursynowie, o względnym pojęciu odległości. O podróżowaniu w odległe rejony świata w młodości i odkrywaniu dla siebie uroków Polski. I kiedy zabiera czytelników w podróż, nigdy nie wiadomo gdzie się skończy jego opowieść.

Adam Robiński, kiedy chce zrobić wrażenie, pisze przepięknym poetyckim językiem. Kiedy pod koniec grudnia idzie na biegówkach przez ośnieżone Mazowsze w stronę Rząśnika, ślady jego nart „były chwiejne i pełne drobnych wątpliwości”. By nie popaść w czułostkowość natychmiast popolurano-naukowym tonem zaczyna rozważania o nie sprzyjaniu psychice człowieka rozległych przestrzeni, by za chwilę powrócić na szlak, gdzie oprócz rozlicznych śladów dzikich zwierząt natrafi na tropy lisa. I umie bardzo dokładnie je nazwać, jakby był co najmniej wnukiem sławnego Michała Sumińskiego z telewizyjnego „Zwierzyńca”.

Każda część książki to podróż do jakichś pozornie zapomnianych miejsc w Polsce. I pretekst do historycznych rozważań. Zaczyna od powojennego wioślarstwa w Warszawskim Towarzystwie Wioślarskim, by sprytnie przedstawić sylwetkę niezwykłego sportowca i wybitnego dziennikarza Wojciecha Giełżyńskiego, a przy okazji przyjrzeć się biegowi Wisły. I tak splata pomysły na uporządkowanie rzeki ze spływami sprzed pół wieku i zagranicznymi podróżami Giełżyńskiego – reportera, by po chwili razem z nim wędrować nocą po warszawskim Nowym Świecie podrywając dziewczyny o imionach zaczynających się na kolejne litery alfabetu.

Innym razem pojawia się na skraju dzielnicy Górki, części Wołomina. Pisze co mógł widzieć z okien domu mąż Zofii Nałkowskiej, dodając że teraz zobaczyłby stacje benzynową i McDonalda. Odwiedza muzeum sławnego małżeństwa, by przekazać czytelnikom wiedzę o pasji kartograficznej męża autorki „Granicy”. Opowiadając o Mazowszu, mimochodem przedstawia sylwetkę Lechosława Herza, autora tras turystycznych po Puszczy Kampinoskiej i innych urokliwych rejonach Polski. Rozbije z czytelnikami namiot na Pustyni Błędowskiej, opisze XIX-wieczne Karkonosze, wypuści się nawet na Polesie. Czytelnik nawet nie zauważy, ile przy okazji dostaje informacji historycznych, często o zapomnianych postaciach.

„Hajstry. Krajobraz bocznych dróg” to książka wykraczająca daleko poza schematy „National Geographic Polska”. To reporterska gawęda w stylu wielkich mistrzów. I może stąd tyle w niej o Wojciechu Giełżyńskim. Adam Robiński – warto zapamiętać tego autora!

Wideo

Materiał oryginalny: Adam Robiński – Hajstry. Krajobraz bocznych dróg - Kurier Poranny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie