Adam Nawałka nie musi się martwić tylko o obsadę w bramce i ataku

Tomasz Biliński
Wojciech Szczęsny ostatnio przegrywał rywalizację o miejsce w bramce reprezentacji Polski. W klubie radzi sobie jednak bardzo dobrze. W tym sezonie już w 12 meczach nie puścił bramki.
Wojciech Szczęsny ostatnio przegrywał rywalizację o miejsce w bramce reprezentacji Polski. W klubie radzi sobie jednak bardzo dobrze. W tym sezonie już w 12 meczach nie puścił bramki. sylwia dabrowa / polska press
Trzech czołowych reprezentantów Polski wciąż nie gra regularnie. Mimo to Adam Nawałka ma wybór, kim ich zastąpić w meczu z Czarnogórą w eliminacjach mistrzostw świata.

Adam Nawałka nie wywołał sensacji powołaniami dla Polaków grających za granicą. Na eliminacyjne starcie mistrzostw świata z Czarnogórą (26 marca) zabiera sprawdzonych graczy. Tych, dzięki którym po jesiennych spotkaniach Biało-Czerwoni są liderem grupy. Ale jakby w niektórych przypadkach nieco przymknął oko na to, jak wygląda ich sytuacja w klubie. O ile ta dla większości z nich jest dobra, a nawet bardzo dobra, o tyle są tacy, dla których potyczka w Podgoricy będzie pierwszą od dawna okazją, by przypomnieć się światu.

Pod tym względem miniony weekend nie różnił się dużo od poprzednich w tym roku. Najbardziej cierpi Grzegorz Krychowiak. Od wznowienia francuskich rozgrywek w styczniu, 27-letni pomocnik Paris Saint-Germain dwa razy zagrał od początku meczu. Co prawda na początku roku leczył kontuzję, ale przez kolejne tygodnie nie siadał nawet na ławce. Natomiast po wspomnianych dwóch spotkaniach francuskie media oceniły jego grę bardzo negatywnie. Wszedł na chwilę w rewanżu z Barceloną (1:6), ale nie zdążył czegokolwiek zrobić.

Wydawało się, że Krychowiak otrzyma szansę w niedzielnym meczu z Lorient (2:1). Choćby dlatego, że w składzie zabrakło trójki pomocników – Thiago Motty, Blaisea Matuidiego (kontuzje) i Marco Verattiego (kartki). Nic z tego, Polak, który kosztował klub 34 mln euro nie wstał z ławki. Coraz częściej pojawiają się za to spekulacje, że zmieni klub. Zainteresowane są m.in. Inter Mediolan i FC Nantes, do którego był wypożyczony z Bordeaux w sezonie 2011/12.

Jednym z głównych grzechów Krychowiaka w PSG jest nieprzystosowanie się do ofensywnej i technicznej gry mistrzów Francji. W reprezentacji Polski gra inaczej. Głównie ma mieć oko na rywali w środku pola i rozbijać ich akcje. W poprzednim sezonie sprawdzał się w tym świetnie. Ale już w jesiennych meczach kadry był w gorszej formie. Gdyby Nawałka chciał go zastąpić, to może zastąpić go Karolem Linettym. Regularnie występuje w Sampdorii. W sobotę zagrał cały mecz przeciwko Genoi (1:0). Dobrze ustawiał się w defensywie, kreował akcje w ataku.

Poza byłym graczem Lecha Poznań sytuacja z defensywnymi pomocnikami, sprawdzonymi już przez selekcjonera, wygląda kiepsko. Tomasz Jodłowiec w przerwie zimowej miał rozwiązać prywatne problemy i nabrać energii. Choć otrzymał szansę od Jacka Magiery, to trener Legii Warszawa częściej stawia na Thibaulta Moulina i Michała Kopczyńskiego. Jeśli Nawałka zdecyduje się dać szansę komuś nowemu z Lotto Ekstraklasy (pełną kadrę prawdopodobnie ogłosi w piątek), to śmiało może postawić właśnie na 24-letniego legionistę. Tym bardziej, że w niedzielnym starciu mistrza Polski z Wisłą Kraków (1:0) zagrał lepiej od Krzysztofa Mączyńskiego.

Problem z regularną grą ma też Maciej Rybus. Lewoskrzydłowy (cofany również do obrony) Olympique Lyon rywalizację z drużyną z Tuluzy (4:0) w całości oglądał z ławki rezerwowych. To i tak progres, bo w dwóch wcześniejszych meczach nie było go w kadrze. Od początku roku zagrał 22 min w lidze i 120 min w Pucharze Francji.

Natomiast grający z drugiej strony boiska Bartosz Bereszyński (Sampdoria) po pięciu pełnych meczach w weekend także był tylko rezerwowym, a w marcu spędził na boisku tylko osiem minut. Na ławce siedział też Łukasz Piszczek, ale tylko dlatego, że trener Borussii Dortmund dał mu odpocząć po wyczerpujących spotkaniach także w Lidze Mistrzów.

Na powrót do większej ilości czasu spędzanego na boisku czeka Arkadiusz Milik. Włoscy dziennikarze przed weekendem informowali, że napastnik Napoli mecz z Crotone (3:0) powinien zacząć w pierwszym składzie. Tymczasem nie wszedł nawet na minutę. Ostatnią szansę na rozpoczęcie meczu przed potyczką z Czarnogórą będzie miał za tydzień w wyjazdowym meczu z Empoli. Od czasu wyleczenia kontuzji spędził na boisku 149 min, z czego najwięcej – 61 – w rywalizacji 1/2 finału Pucharu Włoch z Juventusem (1:3).

Dodajmy, że z Crotone w 55. min wszedł do gry Piotr Zieliński. Pokazał się z dobrej strony, pomógł wywalczy rzuć karny.
Pozostali powołani problemów nie mają. Nawet jeśli Milik nie będzie w pełni sił, by pomóc kadrze, to do formy po lekkiej zadyszce wrócił Łukasz Teodorczyk. Napastnik Anderlechtu strzelił jednego z trzech goli w meczu z Waasland-Beveren. W sumie ma ich już 20, o pięć więcej niż drugi w klasyfikacji najlepszych strzelców ligi belgijskiej Jelle Vossen (Club Brugge).

Robert Lewandowski, rzecz jasna, to klasa sam w sobie. W weekend dwukrotnie pokonał bramkarza Eintrachtu Frankfurt. Dla Bayernu Monachium strzelił już 100 goli. Potrzebował na to 136 meczów. Niemiecki magazyn „Kicker” umieścił go w najlepszej drużynie kolejki. Z dobrej strony pokazał się też Jakub Błaszczykowski, który rozegrał cały mecz w barwach VfL Wolfsburg przeciwko RB Lipsk (1:0). Choć były kapitan kadry kolejny raz zagrał na prawej obronie, a nie na skrzydle, gdzie zwykle. Jednak lepsze to niż siedzenie na ławce rezerwowych lub trybunach, co spotykało go w poprzednich miesiącach.

W „jedenastce” serii gier, tyle że w Francji według dziennika „L’Equipe”, znalazł się Kamil Glik. Jego AS Monaco wygrało 2:1 z Bordeaux, w którym poprawnie spisał się Igor Lewczuk. Z dobrej strony pokazali się też bramkarze. Najlepiej wypadł Wojciech Szczęsny, który 12. raz w sezonie zakończył mecz Romy bez straty bramki (z Palermo 3:0, dobrze grał też Thiago Cionek, mimo porażki). Niewykluczone, że wróci on do pierwszego składu reprezentacji. Łukasz Fabiański i Łukasz Skorupski wprawdzie przegrali swoje mecze (Swansea z Hull City 1:2, a Empoli z Chievo 0:4), ale Polacy rażących błędów nie popełnili. a ą

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic z W-wy
Czekam, kiedy wreszcie zagramy 4:3:3 ale widac, że to nie za kadencji tego trenera. Niestety wiekszość trenerów odchodzi gdy już jest za późno i płacze się Wówczas nad rozlanym już mlekiem. Mimo ewidenych postępów reprezentacji za kadencji Nawałki jestem przekonany, że potrzebujemy trenera zagranicznego, który nie jest tak jak Nawałka zachowawczy. Futbolu reprezentacji Polski po prostu nie daje się oglądać. Oglądać daje się AS Monaco, FC Napoli czy inne drużyny, które coś jeszcze sobą reprezentują poza stawianiem autobusu. Takich zawodników jak obecnie nie mieliśmy nigdy i na pewno 'polska myśl szkoleniowa" do tych chłopaków nie dorosła. Przepaść jest jak pomiędzy Tuchelem, a Magierą. Dwa razy dostaliśmy w d... od tego samego trenera (ME2012 Grecja i ME 2016 Portugalia) i żadnych wniosków nie wyciągamy.
Dodaj ogłoszenie