Adam Marciniak: Superpuchar wygrał nam Pavels Steinbors, to on jest bohaterem

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Arka zdobyła Superpuchar Polski
Arka zdobyła Superpuchar Polski szymon starnawski / polska press
- Wspólnie z kolegami piszemy historię Arki. Najpierw Puchar, teraz Superpuchar Polski. To piękne chwile, będę je pamiętał do końca życia. Jestem zawodnikiem, który nie wygrywa zbyt dużo. Po meczu przypomnieliśmy sobie z Damianem Zbozieniem, z czego żartowaliśmy w maju. Nasze rubryki z sukcesami na 90 minut.pl w końcu zaczęły się wypełniać, a zawsze było tam pusto - cieszył się po zdobyciu Superpucharu Polski obrońca Arki Adam Marciniak. W regulaminowym czasie gry gdynianie zremisowali z Legią 1:1, ale lepiej wykonywali rzuty karne (4:3) i wrócili do domów z trofeum.

Dla Marciniaka to drugie trofeum w karierze, poprzednie zdobył dwa miesiące temu. - Szczerze mówiąc, po celebracji zdobycia Pucharu Polski na PGE Narodowym nie spodziewałem się, że tak szybko będę miał okazję do kolejnego świętowania trofeum. To coś niesamowitego. Można powiedzieć, że wspólnie z kolegami piszemy historię Arki. Najpierw Puchar, teraz Superpuchar Polski. Piękne chwile, będę je pamiętał do końca życia. Jestem zawodnikiem, który nie wygrywa zbyt dużo. Po meczu przypomnieliśmy sobie z Damianem Zbozieniem, z czego żartowaliśmy w maju. Nasze rubryki z sukcesami na 90 minut.pl w końcu zaczęły się wypełniać, a zawsze było tam pusto - cieszył się po zakończeniu spotkania.

- Fakt, mieliśmy trochę szczęścia. To Legia stworzyła sobie więcej sytuacji, byli groźni szczególnie po stałych fragmentach gry. Ale to jeszcze nie czas na analizę tego spotkania. Mamy prawo do radości. Wygraliśmy i to my podnieśliśmy trofeum do góry. Kiedy przyjdzie pora, trener Ojrzyński pokaże nam nasze błędy czarno na białym - przyznał obrońca Arki. Jako kluczową postać w swojej drużynie wskazał bramkarza Pavelsa Steinborsa, który obronił dwa rzuty karne. - Pavels wygrał ten mecz, dla mnie jest bohaterem. Strasznie się cieszę, bo to świetny, bardzo pracowity chłopak. Miał w Arce różne chwile, długo był rezerwowym. Ale od jakiegoś czasu pokazuje, że jest absolutnym numerem jeden. Dziś udowodnił to po raz kolejny - podkreślił.

Na konferencji prasowej trener Ojrzyński zapowiedział, że drużyna szybko musi zejść na ziemię, bo za tydzień rusza ekstraklasa. - Oczywiście, my też na pewno to usłyszymy od trenera. To dopiero początek rozgrywek. Dla nas to znów będzie kolejny trudny sezon. Naszym celem jest jak najszybsze zapewnienie sobie utrzymania. Mam nadzieję, że w lidze będzie szło nam lepiej niż w poprzednim. Zdobyliśmy Superpuchar, ale nie będziemy się oblewać szampanami i świętować nie wiadomo jak długo. Dziś możemy się radować, ale od poniedziałku wracamy do ciężkiej pracy - zapowiedział Marciniak.

Poza ekstraklasą Arka będzie grała też w eliminacjach do Ligi Europy, gdzie może trafić m.in. na AC Milan. - Podobno w Mediolanie już obgryzają paznokcie. Robią wielkie transfery, żeby jak najlepiej przygotować się na taką ewentualność - żartował obrońca Arki.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
PussyKiller
Teraz jedziemy z Milanem! :-D :-D
Forza ARKA GDYNIA for ever! ;-)
Dodaj ogłoszenie