Adam Małysz: W Innsbrucku są gotowi na nasz hymn

    Adam Małysz: W Innsbrucku są gotowi na nasz hymn

    Zdjęcie autora materiału
    Michał Skiba

    Aktualizacja:

    Polska

    Adam Małysz: W Innsbrucku są gotowi na nasz hymn

    ©Fot Arkadiusz Gola / Polskapresse

    4 stycznia to może być kolejny piękny dzień w pracy dla Kamila Stocha. Zwycięstwo na Bergisel w Innbsrucku przybliży go do wyczynu Svena Hannawalda, a polscy kibice oczekują prawidłowego "Mazurka Dąbrowskiego". - Tym razem będzie już dobra wersja - zapewnia Adam Małysz, dyrektor reprezentacji
    Adam Małysz: W Innsbrucku są gotowi na nasz hymn

    ©Fot Arkadiusz Gola / Polskapresse

    Adam Małysz odniósł się do „Mazurka Dąbrowskiego” jaki usłyszał z pierwszego stopnia podium w Garmisch-Partenkirchen Kamil Stoch. Na pewno nie była to udana wersja polskiego hymnu, którą zresztą wszystkie media okrzyknęły utworem jedynie „hymnopodobnym”.



    - Już mają dobrą płytę, organizatorzy sami byli zszokowani i pytali się mnie, czy słowa są złe.
    Chodziło o tempo, bo brzmiało to jak marsz pogrzebowy. Dostaliśmy nawet w Polskim Związku Narciarskim sygnał z ministerstwa. Austriacy już załatwili sobie dobrą wersję. Sprawdziłem, jest bardzo dobra. Następnym razem już będzie bez problemu - mówi Adam Małysz, legenda polskich skoków, obecnie dyrektor sportowy reprezentacji.

    W Innsbrucku jednym z ważniejszych tematów był również 17-letni Tomasz Pilch, rewelacja Pucharu Kontynentalnego, prywatnie rodzina Adama Małysza. W treningach i kwalifikacjach poradził sobie całkiem nieźle. Zajął 38. miejsce i w parze konkursowej trafił na Niemca Stehpana Leyhe. - Dodawanie mu presji nie jest korzystne. Stefan Horngacher i inni trenerzy mówili: idź z nim na rozbieg, żeby nikt za nim nie chodził. Pilnuj go na dole. Broni się tych najlepszych, którzy w cyklu Pucharu Świata są pod ciągłą presją, ale broni się również debiuantów. Jeśli to jest junior, to tym bardziej - dodaje Małysz.

    Jak miał około pięciu lub sześciu lat, to kupiłem mu pod na "gwiazdkę" pierwsze Fishery do skakania. To rodzina, więc chcę mu pomóc. Jeśli chce skakać, to należy go dopingować. Jednak to nie jest tak, że Tomek miał lepiej bo był moim sistrzeńcem - do sukcesu trzeba dojść samemu. Mieć swoje trudy, wtedy to się docenia. Chciałbym, żeby mógł posmakować takiego sukcesu - dodał czterokrotny mistrz świata.

    Turniej Czterech Skoczni razem z kwalifikacjami tylko w Eurosporcie 1 i Eurosport Player

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo