ABW na tropie białoruskiego KGB. Szpiegów Łukaszenki interesuje nasz sektor energetyczny

Redakcja
Podczas prezentacji najnowszego raportu z działań Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w roku 2011 jej szef gen. Krzysztof Bondaryk ujawnił, że agencja doprowadziła do wydalenia z Polski dwóch Białorusinów, którzy byli agentami wywiadu reżimu Łukaszenki. - Oni szkodzili Polsce - mówił Bondaryk.

ABW ujawniła też, że na jej wniosek MSZ odmówiło akredytowania w Polsce jako dyplomaty innego Białorusina, oficera wywiadu. - Wykazywał wcześniej dużą aktywność operacyjną na kierunku polskim - uzasadniała agencja. Te nieznane dotąd szerzej fakty wskazują, że zainteresowanie białoruskich służb Polską nie słabnie. Zwłaszcza jeśli zestawimy je z takimi incydentami jak emisja kompromitującego filmu z polskim dyplomatą Witoldem Misiakiem w białoruskiej TV pod koniec ubiegłego roku czy seria publikacji w internecie spreparowanych przez KGB dokumentów mających świadczyć o wypłacie opozycji sporych pieniędzy przez polskie MSZ.

Czytaj także: Karta '97: Łukaszenka szantażuje zagraniczny biznes. Łotwa może stracić 480 mln euro

Z kolei niedługo po odwołaniu z Mińska europejskich ambasadorów, pod koniec marca odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych, na którym szefowie Agencji Wywiadu i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego referowali posłom kwestie dotyczące kierunku wschodniego działań obu służb - w tym właśnie Białorusi.

- Komisja zapoznała się wtedy z informacjami o różnego rodzaju aktywności służb obcych państw, w tym Białorusi, w Polsce. Posiedzenie było ściśle tajne - mówi "Polsce" zwięźle szef komisji, poseł SLD Stanisław Wziątek. Z innych źródeł dowiedzieliśmy się jednak, że ABW uważa działania białoruskich służb za "w ostatnich miesiącach wzmożone". Na celowniku polskich służb są przede wszystkim niektórzy białoruscy biznesmeni z sektora energetycznego, a także ich kontrahenci. - Białorusini koncentrują swoją uwagę na polskim sektorze energetycznym, włącznie z gazem łupkowym i energetyką atomową - mówił sam Bondaryk.

Czytaj także: Białoruś przygotowuje czarną listę. "Łukaszenka idzie na wojnę i bierze zakładników"

Polskie służby monitorują jednak działania nie tylko regularnych agentów białoruskiego wywiadu. - Nawet około tysiąca aktywnych współpracowników białoruskiego KGB może się kryć wśród kilkudziesięciu tysięcy Białorusinów przebywających w Polsce. Tych nieaktywnych może być kilkakrotnie więcej - szacuje jeden z białoruskich emigrantów politycznych mieszkających w Polsce. Czym się zajmują? Generał Krzysztof Bondaryk stwierdził, że działania białoruskiego KGB przypominają metodologię Służby Bezpieczeństwa z czasów PRL. - Jednym z ich celów jest inwigilacja przebywających w Polsce środowisk opozycyjnych wobec władz w Mińsku - mówił. - Białoruś jest państwem policyjnym. Także na terenie Polski, więc KGB stara się zbierać informacje o opozycji. Przecież właśnie tu wyjechała część z nas - wtóruje Bondarykowi nasz rozmówca.

Otuchy białoruskim dysydentom dodaje za to czwartkowa decyzja Komitetu Noblowskiego, który oficjalnie wpisał skazanego na 4,5 roku łagru białoruskiego opozycjonistę Alesia Bialackiego na listę kandydatów do Pokojowej Nagrody Nobla, co jest sukcesem setki polskich parlamentarzystów, którzy wraz z kolegami z europarlamentu firmowali ten wniosek. Dla białoruskiego dyktatora Aleksandra Łukaszenki to zaś kolejne wotum nieufności od demokratycznej Europy. To także dobra wiadomość z punktu widzenia trwającej od miesięcy dyplomatycznej krucjaty Unii Europejskiej przeciw reżimowi Łukaszenki, której jednym z liderów jest szef polskiego MSZ Radosław Sikorski.

Czytaj także: Porwane, upokorzone, pobite, czyli Femen na Białorusi: Rekonstrukcja wydarzeń (VIDEO)

Podczas prezentacji ABW jednak usłyszeliśmy wyraźne przypomnienie, że rozgrywki między Polską a Białorusią nie toczą się wyłącznie na polu dyplomacji. I że istnieje jeszcze tajny front wojny UE z Łukaszenką, na którym przeciwnikami są polskie Agencja Wywiadu i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i białoruskie KGB.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu ABW na tropie białoruskiego KGB. Szpiegów Łukaszenki interesuje nasz sektor energetyczny
p
polo
i nasze dzielne Bondy są tuz-tuż na tropie obcych agentów.
Morze trzeba poprosić o bratnia pomoc pałkowinka KGB Putina, on pomoże zabezpieczyć polski sektor energetyczny przed zakusami i knowaniami obcych mocarstw.
Dodaj ogłoszenie