A propos opłaty reprograficznej: Pomagajmy finansowo twórcom. Z głową

Tomasz Dereszyński
Tomasz Dereszyński
A propos opłaty reprograficznej: Pomagajmy finansowo twórcom. Z głową
A propos opłaty reprograficznej: Pomagajmy finansowo twórcom. Z głową Konrad Sikorski
Vincent van Gogh czy Rembrandt, gdyby wsparcie finansowe było im dane w ich czasach, nie umarliby w biedzie. Nie idźmy tą drogą. Pomagajmy finansowo twórcom. Z głową.

"Nie wrzucaj nic za darmo do internetu, frajerze artysto, to nie będziesz biedował... Gdyby to była recepta na bogactwo twórców, mielibyśmy wśród artystów samych milionerów.

Prawda jest jednak taka, że kilkadziesiąt tysięcy osób, co nie stanowi zbyt licznej grupy Polaków, potrzebuje pomocy, gdyż nie jest w stanie z uprawianego zawodu normalnie żyć. Zresztą pandemia to tylko znacząco uwidoczniła. Nie było koncertów, przedstawień, eventów, nie można było zarabiać na godne życie. Do tego w przestrzeni medialnej pojawiło się, trochę przy okazji, fałszywe porównanie, że “artysta” równa się “celebryta” czyli ktoś bogaty. I już mamy gotowy przepis na swego rodzaju bicie piany i wołanie “przecież macie kupę pieniędzy, a jeszcze wołacie o kolejną”.

Ministerstwo kultury zaproponowało Ustawę o uprawnieniach artysty zawodowego wraz ze zwiększeniem katalogu urządzeń objętych opłatą reprograficzną, z którego właśnie ta pomoc dla zwykłych twórców, których jest 99 proc., w założeniu znaczne jej zwiększenie, ma zostać sfinansowana. Z największą troską mówi się w propozycji o losie najczęściej młodych, jeszcze mało znanych, twórcach.

Nie byłoby prawdopodobnie żadnej dyskusji wokół tematu wsparcia, gdyby nie jedna, acz istotna rzecz. Chodzi o smartfona, naszego bożka codziennego, bez którego nie jesteśmy w stanie funkcjonować. Otóż ten smartfon stał się dla wielu centrum kultury, z którego korzystamy do woli, kopiując, przekazując treści, jak się modnie mówi “szerujac”, a właściciele praw autorskich nie otrzymują z tego tytułu żadnego wynagrodzenia. Stąd powinna istnieć zapisana w prawie rekompensata. Oczywiście zapis istnieje ale nie obejmuje on smartfonów.

Bój ostatni trwa zatem o kwoty z opłaty reprograficznej. Przeciwnicy dodawania naszego bożka do listy przedmiotów objętych opłatą reprograficzną uważają, że to byłby kolejny podatek, który podniósłby cenę urządzenia, a to uderzyłoby w zwykłych Polaków. Artyści z kolei wołają o wpisanie smartfonów na listę i postulują niewielką opłatę od urządzeń w wysokości 1 procenta wartości.

O jaką kwotę to wielkie halo? Jeśli założyć, że rocznie sprzedaje się w Polsce ok. 9 milionów smartfonów, kwota zebrana na pomoc dla artystów z opłaty od każdego smartfona, znacznie by wzrosła. Nie oszukujmy się, bez pieniędzy ze smartfonów, pomoc twórcom z tej puli dalej będzie tylko iluzoryczna. Jednak na razie resort kultury nie zdecydował się na wpisanie smartfona do katalogu urządzeń.

Na horyzoncie jest jeden problem. Przepisy wprowadzają politycy, a ci widzą i obserwują sondaże, które mówią, że większość rodaków nie chce wprowadzenia opłaty od smartfonów. Wprawdzie w innym sondażu większość jest za pomocą dla twórców, ale ta zapewne nie zastanawia się przy okazji, jak ona miałaby wyglądać. Na Zachodzie Europy udało się jakoś ten temat rozwiązać. Budżet z opłaty reprograficznej ze smartfonami wynosi np. we Francji 277 mln euro przy naszej kwocie wynoszącej 1,7 mln euro (oczywiście bez smartfonów).

Ktoś może powiedzieć, że w dzisiejszych czasach każdy może być twórcą, publikując swoje dzieła w sieci i żyć z tego jak pączek w maśle a już w ogóle status "artysty zawodowego", uprawniający do pomocy, to jakiś gigantyczny anachronizm wzięty żywcem z PRL.

Vincent van Gogh czy Rembrandt, gdyby wsparcie finansowe było im dane w ich czasach, nie umarliby w biedzie. Nie idźmy tą drogą. Pomagajmy finansowo twórcom. Z głową.

Czy wzrośnie opłata za ZUS?

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
ryba

Znów nowy podatek ileż można

m
mariaantonina71

Nie zgadzam się na wprowadzenie opłaty reprograficznej!

g
geralt
30 maja, 14:16, Michaił:

Wspieram twórców, których lubię: kupuje płyty, chodziłem na koncerty lub oglądałem je on-line. Kolejny podatek dotyczy też tych, którzy nie słuchają, nie oglądają a płacić muszą. To jest nieporozumienie.

DOKŁADNIE. ARTYSTÓW WSPIERAM BEZPOŚREDNIO A RZĄD I TAK OBDZIERA MNIE Z GODNOŚCI

M
Michaił

Wspieram twórców, których lubię: kupuje płyty, chodziłem na koncerty lub oglądałem je on-line. Kolejny podatek dotyczy też tych, którzy nie słuchają, nie oglądają a płacić muszą. To jest nieporozumienie.

J
Julia
22 maja, 20:22, Mikołaj:

Kiepski pomysł, dopiero co nas dojechali podatki i nie chcą na tym skończyć. Źle się dzieje w Polskiej krainie

Podatek podatkiem pogania

M
Mikołaj

Kiepski pomysł, dopiero co nas dojechali podatki i nie chcą na tym skończyć. Źle się dzieje w Polskiej krainie

Dodaj ogłoszenie