50-letni Gary Stevens wrócił i wygrał Breeders Cup

    50-letni Gary Stevens wrócił i wygrał Breeders Cup

    Wiktor Lubicz

    Polska

    Polska

    Organizatorzy amerykańskiego mityngu wyścigów konnych - Breeders Cup (14 gonitw, suma nagród 25 mln dol) jako pierwszą po zawodach podali na Twitterze informację o wysokości obrotów w totalizatorze: 161 mln dol. Główny wyścig, Classic, wygrał Gary Stevens, który powrócił na tory wyścigowe w styczniu tego roku po siedmioletniej przerwie w wieku 50 lat.
    Dawny champion dżokejów, jadąc na Mucho Macho Man, decydował się na wczesny i ryzykowny atak w połowie ostatniego wirażu, na 600 m przed celowaniem, zdobywając niewielką przewagę. Pięcioletni ogier wygrał o nos i łeb, pomimo desperackich prób na 300-metrowej prostej najpierw młodego O'Briena na przybyłym z Europy Declaration of War i końcowego ataku Gabriela Saeza na Will Take Charge.

    Classic jest głównym i najważniejszym w Ameryce wyścigiem porównawczym dla 3-letnich i starszych koni.
    Nagrody urosły do 5 mln dol., z czego 55 proc. jest dla właściciela zwycięskiego konia. Ubiegłoroczny zwycięzca Fort Larned był czwarty, nie włączył się do końcowej walki. Kalifornijski faworyt Game on Dude przegrał po raz trzeci.

    Mucho Macho Man wygrał dla syndykatu właścicieli Reeves Racing 2 mln 750 tys. dol., podwajając sumę wygranych w całej karierze. Wygrał po raz ósmy na 22 starty, był jednak drugi w Kentucky Derby i też drugi w Classic tutaj rok temu. Następnie startował tylko cztery razy, w styczniu, czerwcu, sierpniu i we wrześniu. Kathy Ritvo, która go przygotowuje, jest pięć lat po przeszczepie serca.

    Trzylatek Will Take Charge doszedł do formy po nieudanej wiosennej batalii w Triple Crown, wygrywając w sierpniu Travers Stakes (letnie derby). Czterolatek Declaration of War, trenowany w Europie w bogatej irlandzkiej stajni Aidana O'Briena, dla właścicieli stadniny Coolmore, pierwszy raz startował w wyścigu na sypkiej nawierzchni. Podczas treningów O'Brien porównywał go z Giant's Causeway. Dla wysoko mierzącej spółki Tabor - Magnier - Smith trudny do zdobycia dla koni z europejskiej trawy Classic jest jednym z głównych celów.

    Breeders Cup odbył się po raz 30., a piąty raz na torze Santa Anita w Arkadii w pobliżu Los Angeles. Z siedmiu wyścigów w 1984 r. rozrósł się do 14. Siedem gonitw założycielskich to właśnie Classic (2000 m), Sprint (1200 m), Distaff (1800 m, klacze), Juvenile dla ogierów i osobno klaczy - wszystkie na ziemnej nawierzchni oraz Turf (2400 m) i Mile (1600 m) na trawie, cel dla koni z Europy na zakończenie sezonu.

    Pierwszego i drugiego listopada, przy doskonałej pogodzie i temperaturze 29 st., konie z Europy wygrały pięć wyścigów, w tym dwa podwójnie. Trzylatek Magician (Irish 2000 Guineas), syn znakomitego reproduktora Galileo, wygrał Turf dla właścicieli O'Briena, na dystansie na 2400 m w czasie 2 min 23,2 s, na szybkiej trawie i na trasie z początkiem ze sztucznej górki. Rekord toru 2 min 22,7 s jest rekordem świata. Wyrachowany Ryan Moore zaskoczył czteroletnią faworytkę z Europy The Fugue.

    Najlepszy w Ameryce specjalista od torów trawiastych Wise Dan (Jose Lezcano) wygrał wyścig na milę w czasie 1 min 32,5 s (rekord toru 1:31.8). Wise Dan (1,80 za 1) był największym faworytem dwudniowego mityngu, a konie obstawiane w pierwszej kolejności zajmowały następujące miejsca: 03404 - 4111221120. Wypisaliśmy miejsca w zakładach po kolei zwycięzców czternastu gonitw Breeders Cup:73243 - 411146112, przy bogactwie informacji. W sobotę policzono na Santa Anita 58795 widzów, którzy w kasach na torze postawili 14 mln z 88 mln dol.

    Na Służewcu sensacja w Criterium, ostatnim w sezonie wyścigu najwyższej kategorii. Starszy uczeń Błażej Giedyk na trzyletniej klaczy Kalahari Dream, trenowanej przez Michała Romanowskiego, pokonał w bezpośredniej walce Piotra Krowickiego na ogierze Emperor Ajeez (Nagroda Rulera). Nie wytrzymał własnego tempa Star Poker (Nagroda Mosznej, podwójny rekordzista toru), z Tomaszem Lukaszkiem.

    Krowicki powinien wygrać Nagrodę Porównawczą, dla koni arabskich. Finiszując przy listwach na Wielkiej Damirze, wyprzedził już derbistę Waresa. Przestał jednak posyłać klacz (pomylił chyba linię celownika) i stracił też drugie miejsce, z porządkiem płatnym razy 30.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo