46. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Święto polskiego kina od poniedziałku, 20.09.2021 r.! To nie będzie festiwal dla śpiochów

Henryk Tronowicz
Piotr Hukało
Po postnym z konieczności festiwalu przed rokiem, kiedy filmy w Konkursie Głównym można było oglądać wyłącznie online, dziś w Gdyni rozpoczyna się święto polskiego kina w formule stacjonarnej, klasycznej.

Świąteczną frajdę przy oglądaniu filmów zakłócać nieco będzie obowiązek zakładania maseczki przed wejściem do kina. Są też inne - również obiektywne – powody do ponarzekania. Program gdyńskiego festiwalu - oprócz dorocznych konkursów - został wypełniony mnogością retrospekcji i projekcji okolicznościowych. Liczne imprezy festiwalowe nakładają się w czasie. A codzienne projekcje trwać będą od godziny 8:00 rano. To nie będzie festiwal dla śpiochów!

Obfitość festiwalowych projekcji

Nie będzie też problemu z dotarciem do 16 filmów zakwalifikowanych do Konkursu Głównego. Oprócz bowiem projekcji w Teatrze Muzycznym i w Gdyńskim Centrum Filmowym, filmy konkursowe będą po wielekroć powtarzane w kinie Helios, które dysponuje sześcioma pojemnymi salami.

Tylko dla przykładu - zgłoszony do Oscara w kategorii filmów nieanglojęzycznych film Jana P. Matuszyńskiego „Żeby nie było śladów”, w czasie festiwalu zostanie prezentowany 20 razy, a film Katarzyny Klimkiewicz „Bo we mnie jest seks” 15 razy.

Reżyserska zmiana warty

Cechą znamienną tegorocznego Konkursu Głównego jest fakt zaskakujący. W konkursie nie będzie filmów autorów z pokolenia, które w minionych dekadach kształtowało oblicze polskiego kina. Mam na myśli Krzysztofa Zanussiego, Filipa Bajona, Juliusza Machulskiego, Roberta Glińskiego czy Wojciecha Smarzowskiego. Jedyny reżyser z tej starej gwardii, Andrzej Barański, obejmie w dniu dzisiejszym przewodnictwo nad pracami jurorów Konkursu Głównego.

Szefową jury w Konkursie Filmów Krótkometrażowych będzie znana reżyserka Małgorzata Szumowska. W Konkursie Filmów Mikrobudżetowych reżyser Magnus von Horn.

Wścibiając nos do metryk

Generacyjne odmłodzenie w każdej kinematografii odbywa się w trybie naturalnym. Rzućmy okiem na relacje w reżyserskich zmianach pokoleniowych w kinie nad Wisłą.

Cofając się do debiutów powojennych, przypomnijmy, że np. Andrzej Wajda swój pierwszy film samodzielny zrealizował w wieku lat 28 (filmem nomen omen pod tytułem „Pokolenie”). Twórcy młodsi od Wajdy - Jerzy Skolimowski w wieku lat 26 („Rysopis”), Roman Polański 29 („Nóż w wodzie”), Krzysztof Zanussi 30 („Struktura kryształu”). W wieku 30 lat zadebiutowała też Agnieszka Holland („Aktorzy prowincjonalni”), która za kilka dni odbierze w Gdyni Platynowe Lwy, nagrodę za całokształt twórczości.

Debiutant z Gdańska

Z przecieków wiadomo, że do tegorocznych konkursów zgłoszono blisko 50 filmów fabularnych. Zatem młyny w polskim kinie pracują na obiecujących obrotach. Do Konkursu Głównego tym razem przez sito eliminacji przedostała się wspomniana szczęśliwa szesnastka. Sześć wśród tych szesnastu dzieł zrealizowali reżyserzy, którzy filmami pełnometrażowymi debiutują.

Jeden z sześciu reżyserskich debiutantów, Mateusz Rakowicz, który nakręcił film „Najmro. Kocha, kradnie, szanuje”, pochodzi z Gdańska. Pewnie w ocenie widza młodego, dla którego (jak mawiał Wajda) kino zaczęło się w miniony poniedziałek, "Najmro" będzie w narracji filmem nowoczesnym za mało. Lecz z kolei dla widza znającego sekrety kina w szerszym kontekście, chwytów awangardowych jest w tym filmie odrobinkę za dużo.

Jeśli jednak na różne warsztatowe sztuczki młodego reżysera przymknąć oko i odczytać podtekst, to uznać trzeba, że Mateusz Rakowicz spisał się na medal. W komiksie o wyczynach sławetnego nieuchwytnego przestępcy, pogodził kino popularne z inteligentnym ironicznym zezem w spojrzeniu na ojczyste nasze dzieje najnowsze.

Może jedyne, czego mi w tej komedii o 39 ucieczkach owego Najmro z więzień, zabrakło, to smaczku typu pamiętne Ucho od Śledzia z „Vabanku” Juliusza Machulskiego.

Tak było w Gdyni podczas 44. edycji Festiwal Polskich Filmow Fabularnych w 2019 r.

Jak Wajda wyciął Kalinę i nagrodził Kukiza, a "Bandyta" wygr...

Bon na kulturę. Do wydania 400 euro!

Wideo

Materiał oryginalny: 46. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Święto polskiego kina od poniedziałku, 20.09.2021 r.! To nie będzie festiwal dla śpiochów - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie