40 lat temu zmarł Marian Hemar - poeta, tłumacz i satyryk

Redakcja
- 11 lutego mija 40 lat od śmierci Mariana Hemara - poety, jednego z najwybitniejszych polskich satyryków i twórców kabaretowych, autora popularnych szlagierów i subtelnego tłumacza poezji Horacego i sonetów Szekspira.

"Może dlatego - mimo że Hemar był poetą, dramaturgiem, satyrykiem, oratorem, fraszkopisarzem i lirykiem - osobiście ceniłem szczególnie jego prozę, klarowność jego artykułów i esejów: ich żywotność, wszechstronność, precyzję wyrazu" - pisał pisarz emigracyjny Józef Mackiewicz, który zetknął się z Hemarem w Londynie. Mackiewicz podkreślał hemarową "jasność, artystyczną doskonałość i komunikatywność".

Prawdziwe nazwisko Hemara to Jan Marian Hescheles. Urodził się w 1901 roku we Lwowie w zasymilowanej rodzinie żydowskiej. Był kuzynem Stanisława Lema (jego matka i ojciec Lema byli rodzeństwem). We Lwowie ukończył gimnazjum i studiował filozofię i medycynę na Uniwersytecie Jana Kazimierza. Na studiach rozpoczął działalność literacką pisując do lokalnych teatrzyków rewiowych. W 1924 roku przeniósł się do Warszawy, gdzie związał się z grupą poetycką "Skamander" oraz rewiami "Qui pro quo", "Banda", "Ali Baba". Pisywał skecze i monologi wykonywane między innymi przez Ludwika Sempolińskiego, Zulę Pogorzelską i Adolfa Dymszę.

"Przyjedzie taki drań z Galicji, bidula, skromne to i ciche. Już po roku puszy się we własnym aucie, we własnym futrze, ma co najlepsze krawaty i co najlepsze dowcipy, ani się człowiek obejrzał, a już pierwszorzędny piosenkarz, gwiazda, ba - trzy gwiazdki kabaretu polskiego. Wyrósł na naszych oczach na Fredrę piosenki żydowskiej, mało mu, wlazł na scenę Teatru Polskiego i tam swoje dowcipy wytrząsa. Ma fantazję i pomysłowość, ma żywe poczucie sceny i aktora, a to już na naszym bezrybiu nie rak, ale cały szczupak po żydowsku, albo sandacz z jajami" - tak przemawiał Antoni Słonimski w lutym 1929 roku, po premierze debiutu dramatycznego Hemara pt. "Dwaj panowie B., czyli jej pierwszy kochanek". Odtąd Hemar uważany był za "prawdziwego" autora teatralnego.

Dorobek literacki Hemara jest ogromny: ponad 3000 niezwykle popularnych piosenek, do których sam komponował muzykę, setki wierszy, kilkanaście sztuk i słuchowisk radiowych. Był również współpracownikiem "Wiadomości Literackich", oraz dyrektorem teatru Nowa Komedia (1934-1935). W 1939 r. piosenka Hemara "Ten wąsik" (wykonywana przez Ludwika Sempolińskiego w popularnej rewii "Orzeł czy Rzeszka"), spowodowała interwencję ambasadora Niemiec w Warszawie.

Po wybuchu II wojny światowej Hemar przedostał się do Rumunii. W latach 1940-1941 walczył w Samodzielnej Brygadzie Strzelców Karpackich w Palestynie i w Egipcie (m.in. pod Tobrukiem). Po wojnie osiadł w Londynie, gdzie prowadził teatrzyk polski w klubie emigrantów i współpracował m.in. z muzą Wesołej Lwowskiej Fali - Władą Majewską. Prowadził także jednoosobowy Teatr Hemara - cotygodniowy kabaret radiowy na antenie Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, gdzie wygłaszał wierszowane komentarze satyryczne do bieżących wydarzeń politycznych. Hemar pisywał też satyry i fraszki, parodie i parafrazy, piosenki, wiersze liryczne, przekłady poetyckie. Był autorem tekstów takich szlagierów jak: "Kiedy znów zakwitną białe bzy", "Czy pani Marta jest grzechu warta", "Nikt, tylko ty", "Jest jedna, jedyna", "Upić się warto".

W powojennej Polsce twórczość Hemara objęta była cenzurą. "Żeby przemycić jego piosenki, mówiło się np. że są to piosenki Tuwima" - wspominał Wojciech Młynarski, którego spektakl "Hemar" w warszawskim Ateneum pod koniec lat 80., był dla wielu Polaków pierwszą okazją do poznania powojennej twórczości autora "Kiedy znów zakwitną białe bzy".

Jednak "mimo poczytności, której mógł mu zazdrościć każdy autor na emigracji, mimo sukcesów w teatrze i w objazdach autorskich po świecie, miał poczucie, że traktowany jest poniżej swej miary i wciąż jako pisarz lżejszego kalibru" - pisał emigracyjny krytyk literacki Juliusz Sakowski. Sam Hemar, zapytany pod koniec lat 50. o swoją wizję teatru odpowiedział, że stara się podważyć własne motto: "Polacy to mają przekonanie płonne, że co zabawne - błahe, co nudne - uczone".

Marian Hemar u schyłku życia dał się poznać jako znakomity tłumacz poezji Horacego i sonetów Szekspira. Zmarł 11 lutego 1972 roku w Dorking pod Londynem, gdzie został pochowany.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie