25 wielkich triumfów, o których dziś nie każdy pamięta

    25 wielkich triumfów, o których dziś nie każdy pamięta

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Polska

    Jan Karol Chodkiewicz pod Kircholmem

    Jan Karol Chodkiewicz pod Kircholmem ©Domena publiczna

    Obchodzimy 609. rocznicę bitwy pod Grunwaldem - jednego z największych i najważniejszych triumfów oręża polskiego. Ale też świetnie wszystkim znanego, choćby dzięki filmowi „Krzyżacy”. A w naszych dziejach mamy o wiele więcej ważnych zwycięstw, część dziś zapomnianych
    Jan Karol Chodkiewicz pod Kircholmem

    Jan Karol Chodkiewicz pod Kircholmem ©Domena publiczna

    Przypadająca w poniedziałek rocznica bitwy pod Grunwaldem przypomina o tym, że w przeszłości Polska potrafiła odnosić wielkie militarne triumfy. Wygrana 15 lipca 1410 r. nad wojskami krzyżackimi otworzyła Rzeczpospolitej drogę do epooki największego rozkwitu.

    Później wielkich zwycięstw odnieśliśmy więcej. Kircholm, Chocim, Wiedeń, bitwa warszawska 1920 r. - o tych wygranych pamięta każdy. Ale ważnych triumfów mieliśmy więcej. Poniżej przypomnienie najważniejszych zwycięstw polskiego oręża, które dziś nie każdy pamięta, ale bez których losy Polski potoczyłyby się inaczej.

    Bitwa na bagnach przemkowskich (1015 r.)



    Wojowie Bolesława Chrobrego rozbili w gigantycznej zasadzce na mokradłach wyprawę wojenną prowadzoną przez samego cesarza Henryka II. W okrutnej bitwie poległ kwiat niemieckiego rycerstwa

    Do dziś nie wiadomo, gdzie dokładnie znajdowało się pole bitwy. Dzięki niemieckiemu kronikarzowi Thiet-marowi, który zrelacjonował to starcie, wiemy tyle, że było to gdzieś w krainie Dziadoszan, z pewnością w trudnym, bagiennym terenie. Lokalizacja na bagnach przemkowskich jest jedną z możliwości - niepotwierdzoną przez archeologów. Cesarz Henryk II prowadził w każdym razie kolejną ekspedycję przeciwko Polsce Bolesława Chrobrego. Niemieccy rycerze szukali nowej drogi, która pozwoliłaby zaskoczyć Polaków, jednak natknęli się na rozległe bagna. Niezbędna była budowa czegoś w rodzaju systemu kładek, by przebrnąć przez ten trudny teren - co trwało kilka dni. 1 września 1015 roku Niemcy wpadli w doskonale przygotowaną polską zasadzkę. Z flanek ostrzeliwali ich łucznicy, od czoła uderzyli na nich kolumnami piesi woje. Ucieczka była prawie niemożliwa.

    Thietmar tak opisuje przebieg kluczowego momentu starcia: „Po pewnym czasie nieprzyjaciele ukryci w pobliskim lesie wznieśli potrójny okrzyk i zaraz potem rzucili się na nasze wojsko z łucznikami, którzy nadbiegli w zamieszaniu. (...) nieprzyjaciele, nabrawszy otuchy na widok ucieczki niektórych spośród naszych, zwarli się i uderzywszy powtórnie, rozpędzili wszystkich i wybili pojedynczo przy pomocy zdradzieckich strzał. Arcybiskup Gero i ranny palatyn Burchard ledwie uszli z życiem i donieśli o tym cesarzowi. Młodociany Rudolf dostał się z garstką do niewoli. Polegli i ze zbroi odarci zostali: grafowie Gero i Folkmar oraz dwustu najprzedniejszych rycerzy”.

    Niemcy zostali de facto zmiażdżeni. Henrykowi II nie pozostało nic innego niż natychmiast przerwać wyprawę - i wysłać do Bolesława arcybiskupa Idziego, by ten grzecznie poprosił o wydanie zwłok margrabiego Gero i możliwość pogrzebania pozostałych ciał. Bolesław rycersko na to przystał.

    Bitwa pod Wołyniem (1018 r.)


    W tej bitwie dość egzotyczna armia Bolesława Chrobrego rozniosła wojska Jarosława Mądrego, księcia Rusi Kijowskiej.

    Armia Chrobrego składała się z od 3 do 5 tysięcy książęcych wojów, 300 saskich najemników przysłanych jako posiłki z Niemiec, 500 węgierskich rycerzy oraz ok. 1000 Pieczyngów przysłanych przez ruskich zwolenników Świętopełka (zięcia Bolesława), którego polski książę chciał przywrócić na ruski tron, po tym jak stracił władzę na rzecz Jarosława Mądrego.

    Bitwę poprzedzał moment kilkudniowego impasu. Obie armie rozdzielała rzeka Bug (wszystko działo się w okolicach dzisiejszej wsi Gródek), a Wołyń był jednym ze słynnych Grodów Czerwieńskich). Początkowo nikt nie kwapił się do przeprawy - armie stały naprzeciw siebie i obrzucały się wyzwiskami. W końcu Bolesław Chrobry nakazał budowę mostów przez Bug. Ruscy wojowie, widząc, że to potrwa ładnych parę dni, spokojnie rozlokowali się w swym obozie, czekając na decydujące starcie.

    Ale Chrobry zrobił im przykry kawał. Zamiast kończyć mosty, rozkazał swej armii przeprawić się przez Bug wpław (być może w nocy). Wojowie Jarosława Mądrego zostali całkowicie zaskoczeni. To nie była do końca bitwa, to raczej była rzeź. Rozbitą ruską armię Polacy ścigali aż do Kijowa. Bolesławowi Chrobremu udało się, co zamierzył - osadził Świętopełka z powrotem na tronie, Polacy zwieźli też z zamożnej Rusi bardzo bogate łupy.

    Niemniej władza Świętopełka w Kijowie przetrwała jedynie kolejny rok. Kiedy został ponownie wypędzony przez stronników Jarosława Mądrego (który zdołał odzyskać siły po klęsce nad Bugiem), Bolesław Chrobry już więcej w niego nie inwestował. Ułożył sobie za to całkiem sensowne relacje z Jarosławem Mądrym, które zamieniły Ruś Kijowską niemal w sojusznika Polski.

    Bitwa nad „rzeką” (1047 r.)


    Ciekawy przypadek. Wiemy nieźle, jaki w tej bitwie był stosunek sił, wiemy, jakie były jej strategiczne cele - i jak się zakończyła. Niemal zupełnie nie wiemy za to, jak tak bitwa przebiegała, a już kompletnie nie mamy pojęcia, gdzie.
    1 3 4 5 ... 9 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    edytor śpi?

    Miko (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    "moejsce kolejnawielka łupieźcza"

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo