15-latka zgwałcona na oddziale Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego na Srebrzysku w Gdańsku?

red., DAZaktualizowano 
Do zdarzenia miało dojść na jednym z "dorosłych" oddziałów Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego w Gdańsku, gdzie dziewczynka, która ukończyła już 15 rok życia umieszczona została za zgodą matki ze względu na brak wolnych łóżek na oddziale dziecięcym.

Aktualizacja, 14.06.2019, godz. 14.00:

Oświadczenie Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego:

Informacja dotycząca postępowania w sprawie zdarzeń w szpitalu psychiatrycznym na Srebrzysku

Z uwagi na dobro małoletniej pacjentki, do czasu zakończenia działań prokuratury ani władze szpitala, ani Urząd Marszałkowski nie będą komentowały całej sprawy. Szpital od samego początku współpracuje z organami ścigania. Natychmiast po zgłoszeniu pacjentki dyrekcja placówki powiadomiła o nim policję.

W tej chwili w szpitalu trwa postępowanie wyjaśniające dotyczące zachowania procedur. Jeśli okaże się, że doszło do ich naruszenia, wobec osób za to odpowiedzialnych wyciągnięte zostaną konsekwencje. Dodatkowo prowadzona jest przez pracowników Urzędu Marszałkowskiego szczegółowa kontrola szpitala.

Gdański szpital psychiatryczny jest praktycznie jedyną placówką w Trójmieście, która przyjmuje pacjentów w stanach ostrych. Placówka ta (tak jak i inne szpitale psychiatryczne w Polsce) boryka się jednak cały czas z problemem braku kadry i zbyt niskim finansowaniem. Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego wielokrotnie alarmował o tym szefostwo Narodowego Funduszu Zdrowia.

Aktualizacja, 14.06.2019, godz. 12.00:

- 26-latek został zatrzymany w czwartek 13 czerwca. Wciąż przebywa w szpitalu. Zostanie przebadany przez biegłego psychologa, który oceni czy w postępowaniu można będzie wykonać czynności z jego udziałem – wyjaśnia prok. Grażyna Wawryniuk.

Jak się dowiedzieliśmy, w piątek, również w szpitalu na gdańskim Srebrzysku, przeprowadzone zostało z udziałem sądu przesłuchanie dziewczynki, która miała zostać zgwałcona przez podejrzewanego. Śledczy wciąż czekają na opinię biegłego w jej sprawie. Wiadomo jednak, że 15-latka potwierdziła, że do zgwałcenia doszło.

- Czekamy na wyniki badań DNA – materiału biologicznego pobranego od dziewczynki i zatrzymanego – zastrzega rzeczniczka prasowa gdańskiej „Okręgówki”.

Wcześniej pisaliśmy:

- Podejrzenie popełnienia przestępstwa policji zgłosił ordynator oddziału. Postępowanie jest prowadzone na okoliczność doprowadzenia do obcowania płciowego. To czyn zagrożony karą od 2 do 12 lat więzienia - relacjonuje prok. Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. - Prokurator skierował do sądu wniosek o przesłuchanie pokrzywdzonej przed sądem, dlatego że taka jest procedura - dodaje.

Jak się dowiedzieliśmy, podejrzany o gwałt dorosły mężczyzna nie został zatrzymany. Jest pacjentem i w takiej roli wciąż przebywa w Wojewódzkim Szpitalu Psychiatrycznym w Gdańsku.

- Natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia powiadomiliśmy policję - mówi dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego, Leszek Trojanowski. - Czekamy na ustalenia śledztwa, do tego czasu sprawy nie będziemy komentować.

Dlaczego 15-latka została umieszczona na oddziale dla dorosłych? Od kilku lat pomorscy psychiatrzy alarmują o dramatycznym braku miejsc na oddziałach dziecięcych i równocześnie o rosnącej liczbie dzieci wymagających pomocy psychiatrycznej. Oddział dziecięco-młodzieżowy ma 35 łóżek (w tym 19 dla młodzieży i 16 dla dzieci). Mimo prób umieszczania dzieci na tzw. dostawkach, regularnie zdarzają się sytuacje, gdy młodego, wymagającego przyjęcia pacjenta nie ma gdzie położyć. W takiej sytuacji trafia on na oddział dla dorosłych. A tam w nocy - szpital boryka się z niedoborami kadrowymi - na 50 pacjentów przypadają zaledwie dwie pielęgniarki.
Obecnie na Srebrzysku na oddziałach dla dorosłych przebywa około dziesięciorga nastolatków. Wszyscy czekają na zwolnienie miejsca na psychiatrii dziecięco-młodzieżowej.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że po zawiadomieniu podejrzeniu gwałtu na 15-latce, dziewczynka została umieszczona bez kolejki na oddziale dziecięco-młodzieżowym.

KRYMINALNE POMORZE - POLECAMY:

polecane: FLESZ: Turystyka kosmiczna nie taka kolorowa

Wideo

Materiał oryginalny: 15-latka zgwałcona na oddziale Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego na Srebrzysku w Gdańsku? - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 24

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
M
Mych
2019-06-13T23:09:46 02:00, Pacjent:

Miałem nieprzyjemność leczyć się na jednym z oddziałów na depresje w maju tego roku. W nocy personel zamyka się w swoim pokoju i śpi. Nikt nikogo nie pilnuje. Można robić co się chce. Dostęp do narkotyków i alkoholu jest łatwiejszy niż poza murami szpitala. Dilerow nie brakuje. Wnieść na oddział można by było nawet bombę i nikt nie miał by o tym pojęcia. Sam nie czułem się bezpiecznie. Trzeba ciagle pilnować swoich rzeczy bo w sekundę można być okradzionym. Przypominam ze to oddział zamknięty. Ale jak ktoś miałby ochotę opuścić teren szpitala to będąc w miarę ogarniętym jest to możliwe . Czas coś z tym zrobić . Zero podziału pacjentów. Chorzy na depresje są na oddziale z pacjentami z poważniejszymi problemami psychicznymi takimi jak schizofrenia czy choroba dwubiegunowa. To nie jest normalne. Podejrzewam ze wielu pacjentów wychodzi z większymi problemami psychicznymi niż mieli jak zaczynali leczenie. I oczywiście pełno nieletnich na oddziale dla dorosłych. To już jest skandal. Nie dziwie się ze doszło do gwałtu. Współczuje ofierze i rodzicom. Ale proszę pamiętać, że jest to wyłącznie wina personelu. Jedyne co robią pielęgniarki to wydawanie leków po śniadaniu ,po południu i o godz. 21. Nie wiem czym są tak zmęczeni że śpią w nocy a w dzień plotkują w pokoju socjalnym. Pacjenci sami odbierają posiłki i spożywają je w stołówce. Wielokrotnie byłem świadkiem jak osoby nieporadne ruchowo nie zjadały posiłków bo personel był „zajęty” nie wiadomo czym. Na palcach jednej ręki można policzyć pielęgniarki lub pielęgniarzy z prawdziwego zdarzenia. Tłumaczenie szpitala ze są 2 pielęgniarki na 50 osób jest żenujące

Jeśli chodzi o dwubiegunową, to najczęściej hospitalizowani są pacjenci w epizodach depresji. Chad to nie jest bardzo ciężka i nie wiadomo jaka przerażająca choroba. Można ją przyrównać do samej depresji.

zgłoś
G
Gość
2019-06-14T13:21:39 02:00, Byłem widziałem:

Byłem 3 tygodnie na Srebrzysku w tym roku z powodu depresji i możliwe że mowa o tym samym oddziale. Owszem niektóre rzeczy to dramat, ale co do gwałtu to podczas mojej obecności też było podejrzenie o molestowanie , tylko że te dziewczyny najpierw całymi dniami same wlazily do sal pełnych dorosłych facetów, siadały na ich łóżkach, przytulały się itd a gdy któryś ja złapał i takiej gwiazdeczce się to nie spodobało to gość trafił w pasy z podejrzeniem molestowania. Dramat!!!

20 C. Potwierdzam

zgłoś
B
Byłem widziałem

Byłem 3 tygodnie na Srebrzysku w tym roku z powodu depresji i możliwe że mowa o tym samym oddziale. Owszem niektóre rzeczy to dramat, ale co do gwałtu to podczas mojej obecności też było podejrzenie o molestowanie , tylko że te dziewczyny najpierw całymi dniami same wlazily do sal pełnych dorosłych facetów, siadały na ich łóżkach, przytulały się itd a gdy któryś ja złapał i takiej gwiazdeczce się to nie spodobało to gość trafił w pasy z podejrzeniem molestowania. Dramat!!!

zgłoś
B
Byłam i było słabo

W takich szpitalach brakuje miejsc, bo przyjmują każdego bez zastanowienia i na wszelki wypadek przetrzymują go z trzy miesiące, gdyby miał jakąś chorobę. Byłam w tym krakowskim na oddziale dzieci i młodzieży i dwie osoby były przetrzymywane ponad pięć miesięcy, bo ich rodzice zadzwonili na policję, że chcą się zabić (a nie chcieli). I w ramach buntu, myśląc, że będą traktowani jak ludzie, nie odzywali się do personelu przez pierwsze tygodnie i oczywiście zostali uznani za chorych pojebów bez zdolności komunikacji.

Mam też znajomą, która w wieku 13 lat (teraz ma 15) została wysłana przez matkę w ten sam sposób i powiedziała to psychiatrze, że jej matka jej stale groziła wysłaniem do psychiatryka, a ta sucz-psychiatra nawet nie chciała jej słuchać.

I racja, personel może być naprawdę posrany. Czasami przyjmowali jakieś bachory z poprawczaka i radzcie sobie sami. A ja byłam tam ze względu na stany lękowe, więc taki pobyt bardzo mi pomógł!

I ta, wypuścili mnie równo po dwóch miesiącach, tak jak innych pacjentów mojej psychiatry. I jeszcze napisali mi jakieś bzdury na karcie wypisowej (chyba pomyli ogółem informacje innej osoby), ale przynajmniej nie umarłam ze stresu. :v

No i był taki rodzaj sałatki, po której wszyscy rzygali. A po innym rodzaju sałatki tylko ja rzygałam. A starszej znajomej na oddziale dla dorosłych dali spleśniały chleb. I zabraniali tam palić papierosy, więc handel rósł i wszyscy jarali we wspólnej toalecie, bo kogo obchodzi głód nikotynowy ludzi z deprechą? :v

zgłoś
P
Pacjent

Miałem nieprzyjemność leczyć się na jednym z oddziałów na depresje w maju tego roku. W nocy personel zamyka się w swoim pokoju i śpi. Nikt nikogo nie pilnuje. Można robić co się chce. Dostęp do narkotyków i alkoholu jest łatwiejszy niż poza murami szpitala. Dilerow nie brakuje. Wnieść na oddział można by było nawet bombę i nikt nie miał by o tym pojęcia. Sam nie czułem się bezpiecznie. Trzeba ciagle pilnować swoich rzeczy bo w sekundę można być okradzionym. Przypominam ze to oddział zamknięty. Ale jak ktoś miałby ochotę opuścić teren szpitala to będąc w miarę ogarniętym jest to możliwe . Czas coś z tym zrobić . Zero podziału pacjentów. Chorzy na depresje są na oddziale z pacjentami z poważniejszymi problemami psychicznymi takimi jak schizofrenia czy choroba dwubiegunowa. To nie jest normalne. Podejrzewam ze wielu pacjentów wychodzi z większymi problemami psychicznymi niż mieli jak zaczynali leczenie. I oczywiście pełno nieletnich na oddziale dla dorosłych. To już jest skandal. Nie dziwie się ze doszło do gwałtu. Współczuje ofierze i rodzicom. Ale proszę pamiętać, że jest to wyłącznie wina personelu. Jedyne co robią pielęgniarki to wydawanie leków po śniadaniu ,po południu i o godz. 21. Nie wiem czym są tak zmęczeni że śpią w nocy a w dzień plotkują w pokoju socjalnym. Pacjenci sami odbierają posiłki i spożywają je w stołówce. Wielokrotnie byłem świadkiem jak osoby nieporadne ruchowo nie zjadały posiłków bo personel był „zajęty” nie wiadomo czym. Na palcach jednej ręki można policzyć pielęgniarki lub pielęgniarzy z prawdziwego zdarzenia. Tłumaczenie szpitala ze są 2 pielęgniarki na 50 osób jest żenujące

zgłoś
G
Gość

Brak słów.

zgłoś
M
Moj 1 raz w szpitalu

Serio? A Lębork? Bylam tam 2 miesiace. Na dole totalna masakra. Syn bylego policjanta, 2 metry wzrostu wysportowany. Zawsze chodzil po salach i kradl czy to w nocy czy w dzien albo jak bylo juz jasno o 4 rano to stal z szklanka i budzil mnie czy nie wsypie mu kawy. Codziennie takich dwoch kolesi chodzilo po salach kobiet i pomimo wzywania lekarzy to na chwile odchodzili i zaraz wracali dalej sie pytac o fajke i takie tam. Masakra. Na palarni 60 letnia babcie chwytal za piersi i probowal bawic sie nimi, mial zboczone odzywki do innych. Wlasnie ci dwaj (25 i ponad 30 lat) wchodzili do damskiej lazienki na fajke. Jak pod prysznic to nie bylo nic na oknach zeby nikt nie widzial wiec trzeba bylo w dzien brac. Juz nue mowiac ze chore osoby caly czas wchodzily do srodka bez pukania i juz tyle osob mnie widzialo nago. Juz nie mowiac o facetach. Zadne krzyki skargi nie pomagaly. Bo ci dwaj chorzy itd.. Boze... koszmar przez 4 tygodnie trwal. U gory o niebo lepiej. Nikt nic nie kradl, spacery przed budynek, wizyty rodzicow i przepustki do domu. Ale jak chcieli tego syna policjanta wziasc na gore to caly oddzial sie zaczal skarzyc bo chodzil po pokojach i prosil o owoca albo fajke i go wzieli tego samego dnia na dol. Ogolnie masakra. Takich typow jak tych dwoch powinni gdzies indziej trzymac. Albo chociaz w nocy sprawdzac zamiast spac. Bo nie raz komus cos zginelo, nawet ja idac do lazienki widzialam pacjenta tego 25 letniego jak wchodzi do innego pokoju...

zgłoś
G
Gość

To przykre że rodzice zamiast rozmawiać ze swoimi dziećmi i pomagać im w ich troskach, przytulić czy dać komplement to wolą oddać do psychiatryka.

To jest chore że ludzie robią sobie dzieci oczywiście dla 500 plus I alimentów, a jak zaczynają się problemy wychowawcze czy zdrowotne to oczywiście ,,do specialisty,,

to rodzic powinien być specjalistą od SWOJEJ SPERMY a nie tylko 500plusowym żebrakiem

zgłoś
G
Gość
2019-06-13T13:26:32 02:00, Nic nowego:

Wcale mnie tp nie dziwi..mialam wątpliwą "przyjemność" być pacjentką i wyszłam bardziej chora niż zanim tam trafiłam.. Czlowiek trafia z depresją a nabawi sie nerwicy i jeszcze gorzej bo trafia ma oddział z psycholami zwyrolami którzy łażą za Tobą i tylko patrzą żeby cie obmacać albo jeszcze gorzej..doszło do tego ze bałam się iść do łazienki..zgłaszać nie ma komu..bo ci ludzie tam pracujący sami nadają sie do leczenia psychiatrycznego w większości

Braki kadrowe w nocy?!?! Błagam was!!co za bzdura !! jakby przestali spać w nocy i pilnowali co sie na oddziale dzieje to by tego nie bylo.. Srebrzysko kesr sto lat za murzymami.. Powinni wszedzie monitoring założyć z rektracją obrazu i głosu to by personel wziąl sie za robote a nie upokarzał chorych ludzi i okradał ich..ale jak jak ktoś wspomni o monitoringu to personel oprocz depresji diagnozuje mu schizofrenie..

2019-06-13T17:27:17 02:00, Tomasz:

Prawda jest taka, że nikt tam nie chce pracować, bo słabo płacą. Nie ma wolnych łóżek i jest ścisk. Nic ciekawego i pozytywnego. Ale "dobra zmiana" trąbi w radiu i tv że jest coraz lepiej, a kolejki coraz krótsze. A gdyby sami się tam przejechali to od razu zrobiliby prawdziwą reformę a nie bajki opowiadali

Najgorszy personel ma chorych ludzi za byle co , nie jest lekko bo to są chorzy ludzie ale zachowanie personelu jest tragiczne .

zgłoś
G
Gość

Już od dawna dzieją się tam źle rzeczy i nikt z tym nic nie robi , mój syn tam przebywał masakra na oddziale dorosłych dostał od pani doktor zastrzyk i dzieciak prawie się udusil i był cały powykrecany .Nie ma co z nimi walczyć bo wszystkiego się wypierają i kłamią że nie było takiego zdarzenia, gdyby nie pan obok z łóżka syn by się udusil.Polowy nie wiemy co się tam dzieje !!!W tym samym okresie chłopak na młodzieżowym się powiesił ale w gazetach cisza nikt nic nie wie. Wpychaja leki i nic nie pomagają!!! Dziewczyna wychodząc na przepustkę rzuciła się pod pociąg. Może wkoncu ktoś się weźmie za to srebrzysko !!!!

zgłoś
G
Gość
2019-06-13T13:22:24 02:00, Gość:

Dopiero jak dochodzi do nieszcześcia, to zawsze dziwnym trafem znajduje się rozwiązanie wcześniej niemożliwego do roziwązanai problemu...

Powinni kogoś za to usadzić, kogoś kto ja skierował na ten oddział.

Jestem była pacjentka tego szpitala. I nieraz widziałam jak się dziewczyny zachowują. Same prowokują pacjentów. Także zastanowilabym się czy to był gwałt!

zgłoś
T
Tomasz
2019-06-13T13:26:32 02:00, Nic nowego:

Wcale mnie tp nie dziwi..mialam wątpliwą "przyjemność" być pacjentką i wyszłam bardziej chora niż zanim tam trafiłam.. Czlowiek trafia z depresją a nabawi sie nerwicy i jeszcze gorzej bo trafia ma oddział z psycholami zwyrolami którzy łażą za Tobą i tylko patrzą żeby cie obmacać albo jeszcze gorzej..doszło do tego ze bałam się iść do łazienki..zgłaszać nie ma komu..bo ci ludzie tam pracujący sami nadają sie do leczenia psychiatrycznego w większości

Braki kadrowe w nocy?!?! Błagam was!!co za bzdura !! jakby przestali spać w nocy i pilnowali co sie na oddziale dzieje to by tego nie bylo.. Srebrzysko kesr sto lat za murzymami.. Powinni wszedzie monitoring założyć z rektracją obrazu i głosu to by personel wziąl sie za robote a nie upokarzał chorych ludzi i okradał ich..ale jak jak ktoś wspomni o monitoringu to personel oprocz depresji diagnozuje mu schizofrenie..

Prawda jest taka, że nikt tam nie chce pracować, bo słabo płacą. Nie ma wolnych łóżek i jest ścisk. Nic ciekawego i pozytywnego. Ale "dobra zmiana" trąbi w radiu i tv że jest coraz lepiej, a kolejki coraz krótsze. A gdyby sami się tam przejechali to od razu zrobiliby prawdziwą reformę a nie bajki opowiadali

zgłoś
G
Gość
2019-06-13T13:22:24 02:00, Gość:

Dopiero jak dochodzi do nieszcześcia, to zawsze dziwnym trafem znajduje się rozwiązanie wcześniej niemożliwego do roziwązanai problemu...

Powinni kogoś za to usadzić, kogoś kto ja skierował na ten oddział.

to powiedz gdzie ją mieli polozyc jak na oddziale dla mlodzieży nie ma miejsc

zgłoś
G
Gość
2019-06-13T14:30:42 02:00, ona:

Dziwi mnie to przeładowanie na oddziałach psychiatrycznych dla dzieci skąd to się bierze

2019-06-13T14:45:22 02:00, Gość:

Bezstresowe wychowanie kolego.. 😐

Bo rodzice nie maja czasu ich wychowywac szpital lepszy za dużo trafia dzieci które nie potrzebują leczenia

zgłoś
G
Gość

Szkoda ze artykuł mija sie z prawda teraz to nawet nie sprawdza informacji ale napisza co tam ważna sensacja

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3