"12 wypłat, tylko nie płacz, proszę", czyli Jacek Zieliński pożegnał się z Polonią

Cezary Kowalski
Andrzej Banaś/Polskapresse Gazeta Krakowska
Dwanaście miesięcy pracował u właściciela Polonii Józefa Wojciechowskiego trener Jacek Zieliński, zanim w minioną środę stracił pracę na rzecz Czesława Michniewicza. Biorąc pod uwagę realia roboty u ekscentrycznego biznesmena i fakt, że Zieliński pracował już u niego po raz drugi, można go uznać za prawdziwego rekordzistę i wręcz pupila słynnego J.W.

Mało tego, jego odejście nie odbyło się w atmosferze skandalu czy też przesadnych emocji. Ot, panowie pożegnali się ściskając sobie dłoń i... nie dogadując się jedynie w kwestii wypłaty za miesiące pozostające do wypełnienia kontraktu.

Czytaj też: Trener Jacek Zieliński zwolniony z Polonii Warszawa

Michniewicz musi zasypać podziały między niezadowolonymi grupkami w zespole Polonii

- Musiałem coś zrobić, żeby coś jeszcze ratować. Inaczej miałbym pretensje do siebie. Na sześć meczów drużyna przegrała mi trzy. Czy wyjdzie, czy nie wyjdzie, to się przekonamy. Wybierałem między Michniewiczem a Szatałowem, postawiłem na tego pierwszego, bo jednak przemawiają za nim osiągnięcia - tłumaczył Wojciechowski.

Jak to się miało do jego wcześniejsze zapewnienia, że Zieliński na sto procent będzie trenerem do końca sezonu?
- Proszę potraktować moją wcześniejszą wypowiedź za taką, która przestała obowiązywać - stwierdził z charakterystycznym dla siebie wdziękiem. Czy Michniewicz łudzi się, że przynajmniej wyrówna rekord szesnastego trenera Polonii pod wodzą Wojciechowskiego i też popracuje dwanaście miesięcy? Jest zbyt inteligentny, żeby nie zdawać sobie sprawy, jaka przyszłość go czeka. Kontrakt podpisał na siedem tygodni, które pozostały do końca sezonu. Mieszkanie wynajął w Markach tuż obok boisk treningowych Polonii, rodziny z Gdyni nie ściąga, walizek nie rozpakowuje...

- Polonia ma dobrych piłkarzy i ładnie grała jesienią. Teraz trzeba potrenować ich głowy, a nie nogi - obrazowo wyjaśniał, co zamierza zrobić w najbliższym czasie trener, który w 2007 r. zdobył mistrzostwo Polski z Zagłębiem Lubin.

Czytaj też: Ekstraklasa: Zieliński vs Hajto, czyli trenerzy w potrzebie

Michniewicz na objęciu Polonii może tylko zyskać. Strata do lidera Legii Warszawa wynosi tylko sześć punktów (w bezpośrednich starciach Polonia ma lepszy bilans). W niedzielę u siebie zespół Michniewicza podejmie wicelidera Śląsk Wrocław.

Jeśli wygra, to zbliży się do drugiej drużyny na punkt (jesienią we Wrocławiu było 4:0 dla Śląska i już wtedy Wojciechowski próbował zmusić Zielińskiego, aby podał się do dymisji). Gdyby na koniec rozgrywek Polonia była drugą drużyną w Polsce, Michniewicz mógłby czuć się wygranym i na pewno przedłużyłby kontrakt (każdy miesiąc na stanowisku trenera Polonii to mniej więcej 100 tys. zł brutto). A jeśli mu się jednak nie powiedzie, to zyska tylko finansowo, ale marki na pewno nie straci. Nikt w Polsce nie traktuje przecież szybkiego zwolnienia z Polonii jako wynik braku kompetencji. Tam po prostu już tak jest, że pracuje się bardzo krótko, w stresie, ale za to za dobre pieniądze.

Czytaj też: Wszystko o Jacku Zielińskim

Po klęsce w Kielcach z Koroną (0:3) zadaniem Michniewicza jest pozbieranie drużyny mentalnie i próba zasypania podziałów między poszczególnymi grupkami, które w różny sposób demonstrowały swoje niezadowolenie. Albańczyk Edgar Cani choćby celowym zarobieniem żółtej kartki, która wyklucza go z udziału w następnym meczu. Protestował w ten sposób przeciwko posadzeniu go na ławce rezerwowych. Obok najskuteczniejszego zawodnika Polonii z powodu żółtych kartek nie zagra też obrońca Maciej Sadlok.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie