10 powodów, przez które się zwalniamy. Dlaczego pracownicy odchodzą z firmy? Poznaj prawdę!

ak
Dlaczego pracownicy odchodzą z firmy? W czasach, kiedy coraz częściej mówi się o rynku pracownika, a rekrutacje na wiele stanowisk tkwią w martwym punkcie, bo brakuje chętnych do pracy, warto pamiętać o tym, że rotacja pracowników wciąż trwa. Ludzie przychodzą do firmy, a odchodzą od szefa i powinien to uświadomić sobie każdy, kto zmaga się z problemem specjalistów uciekających do innych firm. Poznaj 10 grzechów głównych szefów, przez które pracownicy odchodzą z firmy! braden hopkins / unsplash.com
Dlaczego pracownicy odchodzą z firmy? W czasach, kiedy coraz częściej mówi się o rynku pracownika, a rekrutacje na wiele stanowisk tkwią w martwym punkcie, bo brakuje chętnych do pracy, warto pamiętać o tym, że rotacja pracowników wciąż trwa. Ludzie przychodzą do firmy, a odchodzą od szefa i powinien to uświadomić sobie każdy, kto zmaga się z problemem specjalistów uciekających do innych firm. Poznaj 10 grzechów głównych szefów, przez które pracownicy odchodzą z firmy!

Podatek cukrowy. Podreperuje budżet czy zdrowie Polaków?

Wideo

Materiał oryginalny: 10 powodów, przez które się zwalniamy. Dlaczego pracownicy odchodzą z firmy? Poznaj prawdę! - Gazeta Współczesna

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2018-07-19T13:39:23 02:00, gosc:

dlatego, że za leżenie, pieprzeni się i rozmnażanie pisowce dają więcej jak za pracę

I za czwórkę dostaniesz darmową emeryturę plus jeszcze jakieś dodatki bo będziesz miał najniższą, więc będą ci się należały jeszcze inne gratyfikacje.

s
stary pracownik

Bardzo dobry artykuł, w pełni potwierdzam, bo znam to z autopsji. Dotychczas tylko dwa razy zmieniałem pracę - za pierwszym razem przyczyną był brak perspektyw i możliwości rozwoju oraz straszna monotonia. Dużo gorzej było natomiast w drugim przypadku - wtedy wszystko mi odpowiadało, a jedną jedyną przyczyną odejścia był mój nowy dyrektor. Dodam tylko, że poprzednich trzech dyrektorów bardzo się od siebie różniło, ale z każdym można było współpracować. Z tym czwartym już nie - za jego kadencji część ludzi sama odeszła, a znacznie więcej wyrzucił z pracy, co było jego ulubionym zajęciem. Niestety, są w Polsce ludzie, którzy powinni kierować co najwyżej taczkami, a nie ważną instytucją, jednak to właśnie oni mają potężne wsparcie polityczne. W omawianym przypadku dyrektor był starym aparatczykiem najpierw PZPR, a później SLD.

k
kombo wawa

Jedna z większych firm kurierskich przechodzi właśnie na równoważny czas pracy - czyli pracownicy mogą zapomnieć o wynagrodzeniu za nadgodziny.
tak janusze biznesu traktują pracowników - nie powinni się dziwić, ze doświadczeni i wyszkoleni ludzie odchodzą.

ż
że - tak jak to było dziś

o 6:30 na stanowisku pracy mam 31 stopni (urząd, praca biurowa!!!) w ciągu dnia dochodzi do 33. Na noc nie można wietrzyć, wszystko pozamykane, bo tajemnica skarbowa. Rano się wchodzi na patelnię :(

g
gosc

dlatego, że za leżenie, pieprzeni się i rozmnażanie pisowce dają więcej jak za pracę

P
PATRIOTA 1952.

ŚREDNIE ZAROBKI W BUDOWNICTWIE PRZY 200-250 GODZINACH W MIESIĄCU TO 3000 ZŁ .ZA TE PIENIĄDZE TRZEBA DOJECHAĆ DO PRACY I WRÓCIĆ DO DOMU,ŚNIADANIE I OBIAD TEŻ KOSZTUJE.NA BUDOWIE NIE MA WARUNKÓW SOCJALNYCH.PRACA W MROZIE ,DESZCZU,SŁOŃCU,WIETRZE,ŚNIEGU. JAKIE PERSPEKTYWY-ŻADNE.MOŻNA TYLKO NABAWIĆ SIĘ CHORÓB.

d
donChichot

Całe prawo zostało tak ustawione, że można nie płacić, można pogarszać warunki pracy, można minimalizować koszt pozyskania zasobu dzięki wykorzystaniu przewagi prawno - finansowej jednej ze stron umowy. Dotyczy to nawet specjalistów, bo "złota klatka" czeka, gdy branżowi tuzowie ustalą zasady funkcjonowania. Dodajcie do tego "agresywne strategie podatkowe" i pośredników wynajmujących ręce i głowy a widać, że powyższe "mądrości" nie prędko znają zrozumienie i zastosowanie
Wyszukane umiejętności trudniej sprzedać a i mniejszy rynek potrzebujących. Więc skoro można nie zapłacic, to nawet konkurenci się dogadają.
Bo chudy zdechnie, zanim gruby... zmądrzeje...

Dodaj ogłoszenie